książki.
Byliśmy na otwarciu Targów Książki w Krakowie 2026. W EXPO Kraków nie brakuje czytelników, spotkań z autorami i stoisk, które przyciągają wzrok nietypowymi dekoracjami. Fot. materiały własne

Byliśmy na otwarciu Targów Książki w Krakowie 2026. W EXPO Kraków nie brakuje czytelników, spotkań z autorami i stoisk, które przyciągają wzrok nietypowymi dekoracjami. Za kolorowymi ekspozycjami kryją się jednak problemy branży: rosnące koszty wydawania książek, mniejsze nakłady i spór o planowane zmiany w zasadach ustalania cen. A wszystko to mogą niestety odczuć czytelniczki i czytelnicy, dla których zbyt często już teraz książka jest luksusem.

REKLAMA

Pierwszy dzień Targów Książki. w Krakowie. Stoiska, obok których trudno przejść obojętnie

Wydawcy przygotowali efektowne scenografie i miejsca do robienia zdjęć. Przykładowo przy "Przymierzu Wróbli" Devney Perry można usiąść w zielonej aranżacji przypominającej leśną scenerię, ozdobionej kwiatami i lampkami. Stoisko poświęcone książkom Agathy Christie wyglądało z kolei jak wnętrze z innej epoki. Znalazły się tam biurko, maszyna do pisania, lampka i półki z książkami autorki, a całość otwierała konstrukcja przypominająca rozłożoną książkę.

Inny klimat panował na stoisku wydawnictwa Albatros, gdzie uwagę przyciągała mroczna ekspozycja z kościotrupem. Były też przebrania nawiązujące do literackich światów, nietypowe ekspozycje i "Randka z książką". To pomysł przy stoisku Wydawnictwa Kobiecego, w którym za 20 zł można kupić tytuł-niespodziankę, gdzie znamy tylko krótki opis.

Wydawcy na Targach Książki Kraków 2026 próbują wyróżnić się i sprawić, by odbiorca zapamiętał nie tylko okładkę, ale też samo spotkanie z książką. Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami branży, o przykucie uwagi czytelników robi się coraz trudniejsze.

Pomysł na "Randkę z książką" Fot. materiały własne

Kryzys czytelnictwa i niższe nakłady

Obserwując tłumy podczas pierwszego dnia Targów Książki aż trudno uwierzyć, Polska zmaga się z kryzysem czytelnictwa. Przedstawiciel wydawnictwa Agora zwraca jednak uwagę na zmniejszającą się liczbę odbiorców. Problem dotyczy także literatury dziecięcej, na którą negatywnie wpływa spadek liczby urodzeń. Wydawcy muszą brać pod uwagę fakt, że potencjalna grupa młodych czytelników staje się coraz mniejsza.

Przedstawiciel Agory tłumaczył, że mniejsza liczba odbiorców zmusza wydawców do ostrożniejszego planowania nakładów.

Mniejszy nakład sprawia z kolei, że rośnie cena pojedynczego egzemplarza. Arytmetyka jest nieubłagana. Koszty przygotowania i produkcji książki trzeba rozłożyć na mniejszą liczbę sprzedanych egzemplarzy.

Wydawcy muszą też reagować na stale zmieniające się zainteresowania czytelników. Niektóre trendy szybko tracą popularność, a przy dużej liczbie premier trudno przebić się z nowym tytułem. Nawet wciąż popularne kryminały nie gwarantują sukcesu debiutującym autorom.

Wystawy na Targach Książki w Krakowie. Fot. materiały własne

Od maila od wydawnictwa do książki na półce

Jak wygląda droga książki, zanim trafi do księgarni? O tym opowiedział mi Krzysztof Kraiński, autor kryminału "Acidland" wydanego nakładem Sine Qua Non. Pisarz musi uzbroić się w cierpliwość.

Od pierwszej wiadomości z wydawnictwa wyrażającej zainteresowanie książką do chwili, gdy autor dostał do rąk gotowy egzemplarz, minął ponad rok.

– To był rok i kilka miesięcy. Najwięcej pracy wymagała redakcja tekstu – powiedział Kraiński.

Jak wyjaśnił, nie chodziło wyłącznie o poprawki stylistyczne czy usunięcie błędów. Redaktorzy sprawdzali także szczegóły związane z realiami, w których rozgrywa się akcja. W przypadku historii osadzonej w przeszłości nawet pozornie drobny element może wymagać weryfikacji.

Po redakcji przychodzi czas na korektę, skład i przygotowanie plików do druku. Gotowy tekst jest jeszcze raz sprawdzany, zanim książka trafi do drukarni. "Acidland" doczekał się również wersji audiobookowej, czytanej przez Przemysława Bluszcza.

To dziś reguła, a nie wyjątek. Rynek książek do słuchania wyraźnie rośnie. W ramach oferty Spotify audiobooki w Polsce od 15 października dostępnych jest ponad 20 tys. tytułów po polsku.

Droga od pliku na komputerze do książki na półce jest znacznie dłuższa, niż może się wydawać nam, czytelnikom. Gotowy egzemplarz to rezultat pracy autora, redaktorów, korektorów i kolejnych osób zaangażowanych w przygotowanie publikacji.

Arażację do zrobienia pamiątkowych zdjęć Fot. materiały własne

Skąd bierze się cena książki?

Koszty pracy nad tekstem to tylko część wydatków, które trzeba uwzględnić przy wydawaniu książki. Dochodzą do nich produkcja, promocja i wynagrodzenie autora. Gdy nakład jest mniejszy, trudniej rozłożyć te koszty na dużą liczbę egzemplarzy.

Przedstawiciel Agory zwraca uwagę, że wydawca musi znaleźć cenę, która będzie akceptowalna dla czytelnika, a jednocześnie pozwoli pokryć wydatki i zarobić na publikacji.

– Chcemy, żeby cena książki była atrakcyjna dla odbiorcy, ale jesteśmy też firmą, która musi zarabiać. Nie ze wszystkich kosztów możemy zrezygnować – mówił.

O tym, dlaczego cena na okładce nie zawsze jest ceną, którą ostatecznie płaci czytelnik, opowiedział nam przedstawiciel Ateneum, dystrybutora książek.

– Cena okładkowa to nie jest cena ostateczna – wyjaśnił. Jak zaznaczył, na cenę książki składa się praca wielu osób: autora, redaktora, korektora i osoby odpowiedzialnej za skład. Przy zagranicznych tytułach dochodzą jeszcze koszty licencji, tłumaczenia i redakcji przekładu.

Nasz rozmówca opisał pokrótce jak działają rabaty w dystrybucji. Dystrybutor Ateneum otrzymuje upust od wydawcy, zatrzymuje niewielką część, a większość przekazuje księgarniom, bibliotekom i innym sprzedawcom. To oni decydują o cenie, którą ostatecznie płaci klient. Jak mówił nam przedstawiciel firmy, czytelnik może dzięki temu kupić książkę nawet o 30–50 proc. taniej niż wynosi cena na okładce. Większe obniżki częściej dotyczą starszych tytułów, ale rabaty zdarzają się również przy okazji premiery.

Bywa też odwrotnie: gdy danej książki brakuje na rynku, ceny potrafią wystrzelić. Przekonali się o tym czytelnicy, którzy rok temu sprawdzali, gdzie kupić książki noblisty – ceny ofert szokowały.

Ustawa o jednolitej cenie książek. Spór o rabaty na nowości wydawnicze

Przypomnijmy, że Ministerstwo Kultury chce wprowadzić zasadę, zgodnie z którą przez 12 miesięcy od premiery dany tytuł byłby sprzedawany po tej samej cenie. Ma to dotyczyć książek papierowych, e-booków oraz audiobooków.

Dziś księgarnie mogą sprzedawać nowe książki z rabatami. Jeśli ustawa wejdzie w życie, przez pierwsze 12 miesięcy od premiery nie będą mogły samodzielnie obniżać ich cen. Projekt zakłada też limit rabatu, jakiego dystrybutor może udzielić przy sprzedaży książek księgarniom i innym odbiorcom hurtowym. Ma wynosić maksymalnie 45 proc. ceny okładkowej. To nie to samo co rabat, który księgarnia oferuje później czytelnikowi.

Zwolennicy zmian przekonują, że jednolite ceny pomogą mniejszym księgarniom konkurować z dużymi sieciami i internetowymi sprzedawcami, którzy mogą oferować nowości z wysokimi rabatami.

Projekt zakłada też minimalne wynagrodzenie dla autorów i tłumaczy. Autor miałby otrzymywać co najmniej 10 proc. ceny okładkowej książki, a tłumacz 3 proc. Obecnie wysokość honorarium zależy od umowy z wydawcą, a nowe przepisy mają zagwarantować twórcom określone minimum.

Przeciwnicy obawiają się natomiast, że czytelnicy stracą możliwość kupowania nowości w promocjach, a za część tytułów będą musieli zapłacić więcej. Na Targach pojawiły się ulotki przeciwko nowej ustawie. Ich autorzy przekonują, że jeśli księgarnie nie będą mogły obniżać cen nowości, czytelnicy zapłacą za nie więcej i kupią mniej książek.

Dlaczego warto odwiedzić Targi Książki?

Targi są nie tylko okazją do sprzedaży, ale też sposobem na bezpośredni kontakt pisarzy i wydawnictw z odbiorcami. Wystawcy podkreślają, że spotkania pozwalają lepiej poznać potrzeby czytelników i sprawdzić, jakie publikacje mogą ich zainteresować.

Dla dystrybutorów to szansa, by spotkać czytelników, jak i przedstawicieli wydawnictw. W jednym miejscu można porozmawiać o książkach, poznać nowe tytuły i nawiązać kontakty w branży. Miejsce też nie jest przypadkowe: Kraków w Indeksie Zdrowych Miast 2026 po raz kolejny zajął pierwsze miejsce w kategorii edukacja.

Targi pokazują też, że historia z książki może trafić na ekran. W tym roku po raz pierwszy zorganizowano Strefę Adaptacji, w której spotykają się przedstawiciele branży wydawniczej i filmowej. Rozmawiają o tym, jak przenosić książki do kina i telewizji oraz rozwijać je w formie filmów, seriali czy animacji.

Hasłem tegorocznych targów jest "Uwaga: drugi człowiek", słowa zaczerpnięte z utworu "Zabawy poufne" Agnieszki Osieckiej. W 2026 roku przypada 90. rocznica urodzin poetki. To motto dobrze pasuje do wydarzenia, które łączy ludzi kochających książki.

Sonda

Po co najchętniej chodzisz na Targi Książki?

... odpowiedzi