
Zgodnie z oczekiwaniem ekspertów, Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Obecna sytuacja gospodarcza utrzymuje status quo.
Po dwudniowym posiedzeniu kolejny Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie: stopa referencyjna: 3,75 proc. Wedle oczekiwań ekonomistów ten wskaźnik od miesięcy ani drgnął i pozostanie tak do 2027 roku. W grudniu RPP z reguły nie zmienia parametrów polityki pieniężnej.
Stopy procentowe w listopadzie 2026
Główna stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc. Stopa depozytowa to 3,25 proc., lombardowa 4,25 proc., redyskontowa 3,80 proc., a dyskontowa 3,85 proc. W całym 2026 r. Rada zmieniła stopy tylko raz – w marcu obniżyła je o 0,25 pkt proc.
Głównym powodem utrzymania status quo jest specyfika obecnej sytuacji gospodarczej. Choć napięcia geopolityczne podbijają ceny paliw, nie przekłada się to na ogólny wzrost presji cenowej w kraju.
Andrzej Gwiżdż
analityk platformy inwestycyjnej Portu
Według szacunku GUS inflacja w październiku spadła do 3,5 proc. z 4,1 proc. we wrześniu. Brak presji płacowej i spadek inflacji bazowej dają Radzie komfort, by spokojnie obserwować sytuację na rynku surowców energetycznych. Ekonomiści prognozują, że okno na pierwsze możliwe podwyżki stóp procentowych pojawią się w 1 kwartale 2027 roku.
Zobacz także
Wyzwania w NBP
Na decyzję RPP cień rzucało zamieszanie dookoła zarządu NBP. Jeszcze w lutym, gdy prezydent Karol Nawrocki, skierował do premiera swoje pismo, w którym powoływał cztery osoby do zarządu NBP, Tusk nie godził się na podpis. W październiku zmienił zdanie.
Donald Tusk ostatecznie podpisał kontrasygnatę dotyczącą powołania do zarządu NBP nowych członków. Stało się to po spotkaniu ministra finansów Andrzeja Domańskiego z prezesem NBP Adamem Glapińskim. W praktyce oznacza to powołanie Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego do zarządu NBP.






