Rząd już praktycznie wydawał miliardy z likwidacji OFE. Teraz rakiem wycofuje się z reformy

Kamil Rakosza-Napieraj
06 maja 2022, 13:06 • 1 minuta czytania
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej nie prowadzi prac nad reformą Otwartych Funduszy Emerytalnych. "Skok na OFE definitywnie zawieszony" – skomentował tę informację Oskar Sobolewski, ekspert Instytutu Emerytalnego.
Premier Mateusz Morawiecki był jednym z orędowników likwidacji OFE Fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Reforma OFE zawieszona

Informacja o zawieszeniu prac nad likwidacją OFE znalazła się w odpowiedzi ministra funduszy i polityki regionalnej Grzegorza Pudy na interpelację posła Pawła Szramki z koła Polskie Sprawy.


"Dobrze, że porzucono ten szkodliwy dla systemu pomysł, na którym przyszli emeryci traciliby emerytalny kapitał. Od początku krytycznie oceniany pomysł wylądował w koszu. Może dzięki temu, uda się odzyskać zaufanie do systemu i PPK" – skomentował Sobolewski.

Przemiana OFE w IKE

Reforma OFE, o której mowa ciągnie się od 2016 r. Zakładała przekształcenie OFE w Indywidualne Konto Emerytalne. To znaczy, że każdy z 15,5 mln członków OFE miał mieć możliwość wyboru: albo przeniesienie środków z OFE do IKE (co będzie domyślną opcją), z możliwością dalszego dobrowolnego zasilania konta, albo przeniesienie ich do ZUS.

Co ciekawe, dla obliczeń, które były zawarte w ocenie skutków regulacji, przyjęto, że osoby posiadające ok. 50 proc. aktywów OFE zdecydują się na przeniesienie ich do ZUS. Taki scenariusz określano w ocenie "najbardziej racjonalnym w obecnej sytuacji gospodarczej".

Po aktualizacjach projekt zawierał m.in. zapis o opłacie przekształceniowej w wysokości 15 proc., która miałą zostać naliczona dla aktywów przeniesionych do IKE. Osoby, które zdecydują się na przeniesienie do ZUS miały nie ponosić żadnych opłat.