
Prof. John Blaxland, były oficer australijskiej armii, w rozmowie z Onetem skomentował wyzwania dla światowego bezpieczeństwa. Polskę ocenił jako lidera na wielu poziomach, ale w jednej sprawie mamy potrzebować naszych sąsiadów.
"Polska odgrywa główną rolę w Europie. Jesteście ideowo przed innymi. Myślicie, rozmawiacie i robicie rzeczy, o których reszta kontynentu dopiero zaczyna myśleć, pisać i rozmawiać" – powiedział Blaxland, cytowany przez Onet. Australijski ocenia jednak, że nadal nie jesteśmy liderem militarnym.
Ocena Polski australijskim okiem
Zdaniem Blaxlanda, chociaż nasz sektor zbrojeniowy przeżywa widoczne ożywienie, militarny potencjał Polski błyśnie dopiero w połączeniu z innymi potęgami Europy.
"Uważam, że łącząc potencjał Polski z rosnącą determinacją sąsiednich Niemiec i reszty Europy, macie do odegrania ważną, ale bazującą na współpracy rolę" – skomentował.
Australijczyk stwierdził, że Europa dopiero się budzi wobec operacji sabotażowych, akcji dywersyjnych i generalnego zagrożenia ze strony Rosji. Nieprzyjemnie otrzeźwiająca dla starego kontynentu okazała się sytuacja w Stanach Zjednoczonych, które pokazały się jako mało stabilny sojusznik.
Szczególnie wskazał na opublikowaną w grudniu nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA, gdzie wśród priorytetów wymienia się stabilne relacje z Rosją, zapobieganie rozszerzania NATO... a Europa niech broni się sama.
Warto przypomnieć, że administracja amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa nastawia się na odcięcie się od Unii Europejskiej, ale nawiązanie ściślejszych relacji z wybranymi krajami, w tym Polską. Włącznie ze wspieraniem wybranych partii politycznych sprzyjających podobne podejście ideowe, utrzymujących "tradycyjnych wartości" (wedle Amerykanów). Co można odczytać zarówno jako szansę na zacieśnienie więzi, ale i oddanie się zwyczajnie pod dyktando Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa kosztem suwerenności.
Zobacz także
