
Polska gospodarka nabiera tempa i zostawia za sobą większość krajów Unii Europejskiej. Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 roku PKB wzrósł o 3,6 proc., wobec 3,0 proc. rok wcześniej.
– To oznacza, że mamy przyspieszenie wzrostu gospodarczego. W 2024 r. mieliśmy wzrost PKB o 3,0 proc. Widać wyraźną poprawę sytuacji – podkreślał szef GUS podczas konferencji prasowej.
PKB. Polska liderem wzrostu UE
Jednym z ważniejszych motorów wzrostu były inwestycje. Nakłady na środki trwałe zwiększyły się w 2025 roku o 4,2 proc., podczas gdy w 2024 roku notowano ich spadek. Tempo wzrostu inwestycji przewyższyło dynamikę PKB, co może świadczyć o stopniowym odbudowywaniu aktywności firm.
Na tle Unii Europejskiej Polska wypada naprawdę dobrze. Według szacunków GUS tempo wzrostu polskiego PKB było o około 2,2 p.p. wyższe niż średnia dla całej Wspólnoty.
Wyższe wyniki osiągnęły jedynie Malta i Irlandia, przy czym, jak wskazał prezes Marek Cierpiał-Wolan, są to gospodarki o specyficznym charakterze. Malta to niewielki rynek, a Irlandia od lat korzysta z preferencyjnych rozwiązań podatkowych.
– Bez wątpienia możemy powiedzieć, że polska gospodarka jest liderem wzrostu wśród najbardziej liczących się gospodarek UE – powiedział.
Optymistyczne dane gospodarcze kontrastują jednak z niekorzystnymi trendami demograficznymi. Prezes GUS zwrócił uwagę na to, że w ciągu ostatnich 15 lat liczba ludności Polski zmniejszyła się o około milion osób. Według prognoz na koniec 2025 roku populacja kraju wyniesie 37,3 mln, czyli o 157 tys. mniej niż rok wcześniej.
Spadek liczby mieszkańców trwa nieprzerwanie od 2012 roku, a, jak wskazuje GUS, jest przede wszystkim efektem niskiej liczby urodzeń. W 2025 roku urodziło się w Polsce o 14 tys. dzieci mniej niż w roku poprzednim. W dłuższym horyzoncie może to istotnie ograniczać potencjał rozwojowy gospodarki.
Nowe dane GUS. Konsumpcja napędza wzrost
Do danych GUS odniosła się również Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku. Jej zdaniem wyniki są spójne z wcześniejszymi prognozami i potwierdzają, że wzrost w 2025 roku był napędzany przede wszystkim przez popyt krajowy. Konsumpcja ogółem wzrosła o 3,9 proc., a wydatki gospodarstw domowych o 3,7 proc.
Ekonomistka zauważa, że ożywienie było bardziej "kompletne" niż rok wcześniej, choć inwestycje wciąż rosną stopniowo i w dużej mierze były wspierane przez wydatki militarne. W drugiej połowie roku pojawiły się jednak sygnały przyspieszenia aktywności inwestycyjnej firm.
Według szacunków Alior Banku w IV kwartale 2025 roku PKB wzrósł o ok. 3,9 proc. rok do roku, konsumpcji ok. 4,2 proc. rok do roku oraz inwestycji ok. 4,2 proc. rok do roku.
– W najbliższych kwartałach kluczowe pozostanie tempo materializacji projektów inwestycyjnych – zwłaszcza tych współfinansowanych środkami UE, które powinny w większym stopniu wzmacniać strukturę wzrostu. – dodała Filipowicz-Rybicka.
Zobacz także
