
Koniec z unikaniem abonamentu RTV. Wraz z nowym rządowym projektem nadchodzi nowa opłata audiowizualna, której nie da się ominąć. Pieniądze będą ściągane automatycznie.
Projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji zakłada definitywne pożegnanie z abonamentem RTV. Dokument przygotowany przez resort kultury to nie tylko rewolucja w finansowaniu, ale też nowy model zarządzania mediami publicznymi, dostosowany do unijnych wymogów dotyczących wolności słowa.
Abonament płaci garstka
Według aktualnych przepisów obowiązek płacenia abonamentu spoczywa na każdym, kto posiada w domu telewizor lub radio i zarejestrował je na poczcie, o ile nie przysługuje mu specjalna ulga. Kluczowy jest tu sam fakt posiadania sprzętu – prawo nie bierze pod uwagę tego, czy w ogóle go włączasz. Jeśli telewizor stoi w salonie, musisz płacić, nawet jeśli służy ci tylko jako ekran do konsoli czy Netflixa.
Jak wynika jednak z danych, które przedstawił portal Wirtualne Media, w 2024 odbiorniki zarejestrowało tylko 38,8 proc. polskich gospodarstw domowych. W 2025 roku abonament płaciło tylko około 700 tys. osób i firm.
Zobacz także
Kiedy wejdą nowe przepisy?
Choć etap konsultacji społecznych mamy już za sobą, projekt musi przejść przez całą machinę legislacyjną w parlamencie. Jeżeli posłowie i senatorowie nie zgłoszą sprzeciwu, nowy system finansowania mediów i zasady ich zarządzania wejdą w życie najpewniej od stycznia 2027 roku.
Kluczowa zmiana w rządowym projekcie to ostateczne pożegnanie z abonamentem RTV na rzecz opłaty audiowizualnej. Nowy system ma być nierozerwalnie połączony z rozliczeniem PIT, co wywraca do góry nogami dotychczasowe zasady.
Co to oznacza:
Opłata ma zmienić również system finansowania mediów. Po wprowadzeniu zmian mają dostawać pieniądze bezpośrednio z państwowego budżetu. Wysokość rocznego finansowania Polskiego Radia, Telewizji Polskiej i mediów regionalnych ma wynieść 2,5 miliarda złotych rocznie.
Wprowadzenie opłaty audiowizualnej nie jest jednak przesądzone. Rządowy projekt skupia się również na zmianach w strukturach i zarządzaniu mediami.
Wielkie porządki w instytucjach nadzorczych
Planowana jest też m.in. likwidacja Rady Mediów Narodowych powołanej za rządów PiS. Jej kompetencje mają zostać zwrócone Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Projekt zakłada również rozszerzenie składu KRRiT z 5 do 9 członków, co według samej Rady podniesie koszty utrzymania instytucji i spowolni podejmowanie decyzji. Jak czytamy w komunikacie KRRiT: "Proponowane rozwiązania dotyczące KRRiT obniżają ustrojową rangę tego konstytucyjnego organu". Reforma ma również wprowadzać w życie założenia Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA), którego założeniami są m.in. zwiększenie niezależności mediów, dbanie o pluralizm oraz przejrzystość finansowania.
