
W WSK Poznań, przedsiębiorstwie z ponad stuletnią tradycją, szykują się duże zmiany. Firma planuje zwolnić nawet połowę z około 120 pracowników, a powierzchnia zakładu może zostać znacząco ograniczona. O przyczynach kryzysu dyskutują politycy, pracownicy i związkowcy.
Jak podaje "Głos Wielkopolski", według posła Bartłomieja Wróblewskiego z Prawa i Sprawiedliwości problemy przemysłu zbrojeniowego w regionie wynikają z polityki obecnych władz.
WSK Poznań. Kryzys i planowane zwolnienia
Poseł Wróblewski wskazuje na rezygnację z realizacji programu rozwoju sektora obronnego w Wielkopolsce, określanego mianem "Pancerna Wielkopolska". Zdaniem polityka projekt mógł wzmocnić lokalny przemysł zbrojeniowy.
Wróblewski jako przykłady negatywnych zmian wskazuje sytuację takich podmiotów jak zakłady WSK Poznań, a także problemy innych historycznych przedsiębiorstw miasta. Polityk ocenia, że działania gospodarcze w regionie prowadzą do stopniowego ograniczania potencjału przemysłowego i sprzeciwia się likwidacji produkcji sprzętu związanego z sektorem obronnym.
Innego zdania jest poznański społecznik i były pracownik WSK, Tomasz Hejna. Jego zdaniem wypowiedzi posła PiS są motywowane partyjnie, nadmiernie uproszczone i mają charakter propagandowy. Hejna podkreśla, że na sytuację przemysłu w Polsce mieli wpływ przedstawiciele polityczni różnych opcji. Zwraca uwagę na to, że krajowe firmy zbrojeniowe zostały w części przejęte przez zagraniczne koncerny.
Były pracownik wskazuje również na problemy organizacyjne zakładu. Podczas pracy w WSK zauważył niedostateczne warunki techniczne: problemy z wentylacją, obecność oleju na posadzkach czy niedopracowane systemy sprzedażowe i informatyczne.
Dla porównania wspominał wcześniejsze doświadczenie zawodowe w fabryce autobusów MAN Truck & Bus Polska, gdzie standard organizacyjny był jego zdaniem znacznie wyższy.
Zarząd WSK argumentuje, że obecna restrukturyzacja wynika przede wszystkim z sytuacji rynkowej. Członek zarządu i pełniący obowiązki prezesa Piotr Piskorski podkreśla, że skala działalności musi zostać dostosowana do portfela zamówień. Firma utraciła część rynków eksportowych m.in. w wyniku sankcji gospodarczych.
Problemy eksportowe dotyczą m.in. ograniczeń proceduralnych i zmian regulacyjnych. Przewodniczący zakładowego związku zawodowego "Inżynierowie i Technicy", Jakub Żychliński, wskazuje, że wcześniejsza sprzedaż obejmowała pompy wtryskowe wykorzystywane w produkcji ciągników oraz części zamienne.
Zobacz także
Afera dronowa i konsekwencje eksportowe
Część problemów firmy łączy się z tzw. aferą dronową. Jesienią 2025 roku ujawniono, że to właśnie z poznańskiej wytwórni mogły pochodzić części wykorzystywane w irańskich dronach bojowych, co doprowadziło do interwencji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W sprawę zamieszana była była prezes spółki, Renata S., która została skazana na rok więzienia w zawieszeniu oraz karę grzywny.
Jak wyjaśnia zarząd WSK, skutkiem wydarzeń było zaostrzenie zasad eksportu i utrata części zagranicznych kontraktów. W efekcie powstała luka w przychodach, która pogorszyła sytuację finansową przedsiębiorstwa.
Firma rozpoczęła więc działania optymalizacyjne i poszukuje nowych rynków zbytu. W planach jest rozwój produkcji dla przemysłu obronnego i lotnictwa, m.in. rozwiązań dla dronów wojskowych.
Źródło: Głos Wielkopolski, Business Insider
