
Wszyscy głowią się, co zrobi dziś Rada Polityki Pieniężnej. W normalnej sytuacji członkowie RPP spotkaliby się, napili kawy, zjedli ciasteczka i obniżyli stopy. Ale kiedy płonie część Bliskiego Wschodu, decyzja Rady staje się zagadką. Oto, jakimi tropami mogą iść ludzie, którzy decydują o wysokości rat twojego kredytu.
Zbierająca się dziś we wtorek 3 marca br. Rada Polityki Pieniężnej zrobiła sobie dwa miesiące przerwy od obniżania stóp procentowych. Posiadaczy kredytów, nie tylko hipotecznych, owa zwłoka nieco irytuje. W końcu inflacja spada, gospodarka pędzi jak koń na Wielkiej Pardubickiej, nie ma co czekać. RPP oczywiście pod uwagę musi brać wiele różnych czynników, ale tzw. oczekiwania rynku również uwzględnia.
Obniżka? Nie tak prędko
I gdy tylko na Teheran spadły pierwsze bomby i rakiety, wielu Polaków mogło jednocześnie pomyśleć o końcu ery ajatollahów i o swoich kredytach. Wiadomo: wojna na Bliskim Wschodzie to droższa ropa, a jak droższa ropa, to droższy transport w Polsce. Gdy drożeje transport, to wszystko idzie w górę, rośnie inflacja. Jak rośnie inflacja, to członkowie RPP nie będą łaskawi przybić pieczątki pod decyzją obniżającą stopy.
Argumentów przeciwko obniżaniu stóp jest kilka. Iran jest ważnym producentem ropy. Konflikt zbrojny, a zwłaszcza ryzyko zablokowania cieśniny Ormuz, wywołuje wzrost cen ropy naftowej (prognozy 100 USD/baryłkę), co bezpośrednio podnosi koszty paliw i transportu, napędzając inflację w Polsce.
Wzrost cen energii i surowców zwiększa ryzyko, że inflacja w Polsce nie spadnie do celu inflacyjnego NBP tak szybko, jak zakładano.
Geopolityczne napięcia powodują, że inwestorzy uciekają od walut rynków wschodzących, w tym złotego (PLN). Słabszy złoty to droższe importowane towary, co znów zwiększa inflację.
Obniżka stóp? Czemu nie
Z drugiej strony: jeśli konflikt będzie krótki i ceny ropy szybko wrócą do normy, RPP może uznać to za przejściowy szok, który nie wymaga zmian w stopach.
No i zbyt wysokie stopy procentowe w obliczu globalnej niepewności mogłyby zbyt mocno zdławić wzrost gospodarczy w Polsce, czego RPP chce uniknąć.
Rada Polityki Pieniężnej chadza własnymi ścieżkami i ma dostęp do najnowszych danych NBP. Najważniejsza jest prognozowana inflacja. Jeśli będzie spadać, to najprawdopodobniej RPP stopy obniży. I taki scenariusz do końca zeszłego tygodnia był najbardziej prawdopodobny.
Zobacz także
Wiele, bo nie można powiedzieć, że wszystko, zmienił atak Izraela i USA na Iran. Obalenie władzy ajatollahów jest w skali globu informacją pozytywną, ale rodzi wiele wątpliwości natury czysto ekonomicznej. Bomby i rakiety zakłócają bowiem handel ropą. Jeśli taka sytuacja potrwa dłużej, może odbić się na cenach większości produktów w Polsce. W tej chwili mamy mnóstwo niewiadomych.
Nie wiadomo, czy Iran zablokuje faktycznie Cieśninę Ormuz. Na pewno będzie próbował, ale siły Izraela i USA prawdopodobnie będą chciały chronić ten wąski przesmyk. Być może dołączą do nich inne państwa Bliskiego Wschodu, które nie mają żadnego interesu w bronieniu Iranu. Mają za to interes w postaci handlu swoją ropą.
W tej chwili sytuacja w Iranie nie odbija się w sposób znaczący na globalnej gospodarce. Owszem, są zawirowania na rynkach finansowych. Ale nie ma żadnego kryzysu. Ten może (ale nie musi) nadejść, jeśli konflikt się przedłuży.
Najbardziej prawdopodobne rozwiązanie?
W tej chwili najbardziej prawdopodobny scenariusz brzmi tak: RPP obniży stopy w Polsce o 25 punktów bazowych, czyli o 0,25 punktu procentowego. Potem jednak będzie uważnie obserwować sytuację z cenami w kraju i być może zamrozi stopy na kilka miesięcy.
Możemy się więc spodziewać obniżenia stóp teraz i trzymania ich w ciągu najbliższych miesięcy. W interesie Polaków jest szybkie zakończenie konfliktu i uspokojenie rynków. Oczywiście świetną wieścią z czysto ludzkiego punktu widzenia byłoby całkowite wyeliminowanie islamskiego reżimu i demokratyzacja Iranu.
Ale najważniejszymi danymi, na jakich będzie się opierać RPP, jest marcowa projekcja inflacji. To ona wskazuje na to, czy ceny w Polsce faktycznie będą rosnąć coraz wolniej. Konflikt na Bliskim Wschodzie jest pewnym czynnikiem ryzyka, który może podbić inflację w nadchodzących miesiącach i prawdopodobnie wtedy RPP będzie na niego na bieżąco reagować.
Zamiast łagodzenia polityki, RPP może być zmuszona do utrzymania stóp procentowych na podwyższonym poziomie (obecnie stopa referencyjna 4,00 proc. po obniżkach z przełomu 2025/2026).
Przypomnijmy, że obecnie główna stopa NBP, stopa referencyjna, wynosi 4 proc. W 2025 r. RPP sześciokrotnie obniżała stopy procentowe, w wyniku czego stopa referencyjna spadła o 1,75 pkt. proc. Ostatnia obniżka miała miejsce w grudniu.
