Donald Tusk. Prezydent Francji Macrone. Logo IBRiS.
IBRiS: co drugi Polak za atomem. Strach napędza decyzje Fot. logo IBRiS/ibris.pl LUDOVIC MARIN/AFP Donald Tusk/wiadomosci.onet.pl Montaż:INNPoland.pl

Głowice, parasol nuklearny, odstraszanie. Słowa, które jeszcze niedawno mogły brzmieć jak element zimnowojennego archiwum, dziś padają w kontekście Polski całkiem serio.

REKLAMA

Najnowszy sondaż IBRiS dla Radia Zet pokazuje wyraźną zmianę nastrojów: 50,9 proc. badanych uważa, że Polska powinna pozyskać broń jądrową. 20,9 proc. odpowiada "zdecydowanie tak", 30 proc. "raczej tak". Przeciwników jest 38,6 proc.

Donald Tusk i program odstraszania. Macron zwiększa liczbę głowic

Wyniki badania nie znikają w próżni. Premier Donald Tusk poinformował w serwisie X, że Polska prowadzi rozmowy z Francją i europejskimi sojusznikami w sprawie "zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego". Wcześniej prezydent Emmanuel Macron zapowiedział zwiększenie liczby francuskich głowic i mówił o europejskim wymiarze parasola nuklearnego.

Francuska propozycja odstraszania nuklearnego obejmuje udział sojuszników w ćwiczeniach i strategicznej koordynacji, przy zachowaniu pełnej kontroli decyzji o użyciu broni po stronie Paryża. Media nad Sekwaną podkreślają, że to historyczne doprecyzowanie europejskiego komponentu odstraszania. Polska została wymieniona wśród państw zainteresowanych współpracą.

Broń jądrowa w sondażach partyjnych. Wyborcy Konfederacji, PiS i KO podzieleni

Poparcie dla broni jądrowej w Polsce jest najwyższe wśród wyborców Konfederacji, gdzie sięga 79 proc. W elektoracie PiS to 65 proc., wśród wyborców Nowej Lewicy 54 proc. Z kolei najwięcej przeciwników pomysłu jest w Trzeciej Drodze i Koalicji Obywatelskiej. Atom nie jest tylko kwestią bezpieczeństwa. Jest też wyraźną linią politycznego podziału.

Warto zauważyć, że jeszcze w lutym w badaniu SW Research dla Onetu odsetek zwolenników posiadania przez Polskę bomby atomowej wynosił 41,9 proc. Dziś przekracza 50 proc. Dynamika jest wyraźna. Wojna na Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie między USA i Iranem, deklaracje o zwiększaniu arsenałów nuklearnych w Europie i rozmowy o programie odstraszania sprawiają, że broń jądrowa przestaje być tabu.

Sondaż IBRiS. Lęk napędza poparcie dla atomu

Sondaż IBRiS pokazuje, że lęk przed zagrożeniem przekłada się na twarde odpowiedzi. Strach nie jest ulotną emocją, tylko czynnikiem kształtującym opinię publiczną. Kiedy mówimy o głowicach, parasolach nuklearnych i programach odstraszania, coraz więcej Polaków uznaje, że bezpieczeństwo wymaga środków ostatecznych.

Wyraźny sygnał dla klasy politycznej. Deklaracje o rozmowach z Francją, wypowiedzi o programie nuklearnym i współpracy w ramach NATO wyraźnie rezonują w debacie publicznej. Gdy połowa społeczeństwa mówi "tak" dla broni jądrowej, dyskusja przestaje być teoretyczna. Powinna przekładać się na konkretne decyzje.