Mężczyzna sprawdza laptopa z przejęciem, w tle lupa, dokumenty i pieniądze.
Nowelizacja Kodeksu pracy o jawnych wynagrodzeniach jeszcze nie przyniosła zmiany. Jawne oferty są głównie dla tych, o których walczą firmy. Fot. DimaBerlin/Shutterstock/Ioana Adam/Carla Tomulescu/kompozycja własna

Nowelizacja Kodeksu pracy wprowadziła unijną dyrektywę i przejrzystość wynagrodzeń miało stać się normą. Po stu dniach od jej wejścia ledwo widać zmianę. A w jednej branży jest nawet gorzej.

REKLAMA

Nowelizacja Kodeksu pracy opublikowana 24 grudnia 2025 roku w założeniu miała przyspieszyć proces publikowania jawnych widełek finansowych w ofertach pracy. Jawność wynagrodzeń miała stać się normą, a w gruncie rzeczy liczba ofert z przejrzystymi widełkami płacowymi wzrosła minimalnie. Wedle raportu z rocketjobs.pl i justjoin.it, w branży IT nawet się pogorszyło. Na pełne wdrożenie przepisów czekamy do czerwca tego roku.

100 dni z jawnymi wynagrodzeniami, a zmian nie widać

Według danych źródłowych w IT udział ofert z widełkami płacowymi spadł z 58,4 do 54,4 proc. rok do roku, w pozostałych branżach wzrósł jedynie symbolicznie – z 34,4 do 35,4 proc. Jak czytamy, jawność wynagrodzeń pozostaje relatywnie wysoka w obszarach technologicznych, ale poza IT rośnie zbyt wolno, by mówić o zmianie jakościowej. Największa transparentność dotyczy stanowisk seniorskich.

– Po okresie rosnącej presji na transparentność wynagrodzeń widać, że rynek podchodzi do tego tematu bardziej zachowawczo, niż można było zakładać. Spadek udziału ofert z widełkami w IT sugeruje, że firmy w warunkach zmieniającego się rynku próbują zachować większą elastyczność negocjacyjną. To nie jest odwrót od jawności, ale trend przestał się rozwijać dynamicznie. Poza IT sytuacja wygląda jeszcze mniej postępowo. Mimo symbolicznego wzrostu rok do roku daleko jeszcze do pełnej transparentności. Być może realna zmiana nastąpi dopiero wraz z pełnym wdrożeniem przepisów w czerwcu tego roku – komentuje Paulina Świątkiewicz, HR Business Partner w justjoin.it i rocketjobs.pl.

Między najbardziej transparentnym obszarem technologicznym a najbardziej transparentną branżą poza IT dystans wynosi ponad 20 punktów procentowych. Z pozostałych branż najwyższy udział ofert z jawnymi widełkami mają produkcja (58 proc.), marketing (54,2 proc.), praca w sklepie (50 proc.), design (49,2 proc.) i gastronomia (44,4 proc.). Widać także wzór spadku transparentności ofert juniorskich, z 52 proc. do 34,9 proc. rok do roku w pierwszym kwartale.

Linia wzrostu od 2024 roku pozostaje w zasadzie płaska – oscyluje w granicach 50-60 proc. dla IT i 30–35 proc. dla reszty rynku. Delikatny ruch było widać dopiero w marcu 2026 roku, kiedy na rocketjobs.pl udział ofert z widełkami osiągnął 37,7 proc. To jednak za wcześnie, by mówić o zmianie trendu.

Transparentne zarobki tylko dla najlepszych

– Wzór jest tu czytelny. Im mocniej pracodawca konkuruje o kandydata, tym częściej podaje widełki, bo wie, że bez nich nie przyciągnie uwagi. Doświadczeni specjaliści mogą sobie pozwolić na wybieranie ofert – otwierają te, które pokazują stawki, i ignorują pozostałe. Juniorzy aplikują tam, gdzie tylko się da, więc pracodawca nie ma presji, by od razu odkryć karty. Stąd paradoks: regulacja, która miała w pierwszej kolejności pomóc osobom o słabszej pozycji na rynku, na razie najwolniej zmienia sytuację właśnie w tym segmencie – dodaje Paulina Świątkiewicz.

Sam fakt podania widełek płacowych nie zawsze rozwiązuje problem. Częstym zjawiskiem są oferty z ekstremalnie szerokimi przedziałami wynagrodzenia: 5–15 tys. zł, 10–25 tys. zł, 15–40 tys. zł, które formalnie spełniają wymogi transparentności, ale w praktyce nie dają kandydatowi realnej informacji o tym, na jaki budżet może liczyć.

Za taką rozpiętością stoi zwykle jedno z trzech: zróżnicowane wymagania pracodawcy co do doświadczenia, różnice między umową o pracę a kontraktem B2B lub po prostu chęć zabezpieczenia pola do negocjacji. Z perspektywy kandydata efekt jest jednak zawsze ten sam – oferta jest formalnie jawna, ale faktycznie nieczytelna.

Pełna implementacja unijnej dyrektywy o przejrzystości wynagrodzeń w Polsce, obejmująca między innymi obowiązek raportowania luki płacowej, planowana jest na czerwiec 2026 roku.