Znak SCT na tle miasta Katowice.
Od 29 czerwca w centrum Katowic rusza Strefa Czystego Transportu. Fot. Katarzyna Ledwon/Robson90/Shutterstock, montaż: INNPoland

Od 29 czerwca w centrum Katowic rusza Strefa Czystego Transportu. Oto nowe zasady, sprawdź, czy wjedziesz swoim autem.

REKLAMA

Granice SCT Katowice. Które ulice obejmie strefa?

Strefa zostanie wyznaczona w oparciu o ulice: Skargi, Moniuszki, Pańki, Dudy-Gracza, Warszawską, Francuską, Mariacką Tylną, Dworcową i Słowackiego. Co istotne, same te ulice będą granicą SCT, ale nie zostaną do niej włączone.

Wjazd do strefy nie będzie wymagał żadnych naklejek ani dodatkowych zezwoleń. Miasto nie przewiduje także opłat za wjazd.

Zgodnie z uchwałą, bez ograniczeń będą mogli wjeżdżać mieszkańcy Katowic oraz pozostałych gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, o ile ich pojazdy były już w ich posiadaniu przed wprowadzeniem SCT.

Dla pozostałych kierowców wprowadzono normy emisji spalin. Od czerwca 2026 roku do końca 2033 roku do centrum wjadą samochody benzynowe spełniające normę Euro 3 oraz diesle od Euro 5.

Spór o SCT w Katowicach. Argumenty zwolenników i przeciwników

Od 2034 roku przepisy zostaną zaostrzone, wymagane będą Euro 4 dla benzyny i Euro 6 dla diesli. Władze miasta podkreślają, że celem nie jest ograniczanie kierowców, lecz poprawa jakości powietrza.

– Strefa nie jest o samochodach. Strefa jest o powietrzu którym oddychamy o zdrowiu mieszkańców i hałasie, którego wszyscy coraz bardziej doświadczamy – mówi radny Katowic z Koalicji Obywatelskiej Patryk Białas.

Wiceprezydent miasta Bogumił Sobula zaznaczył, że rozwiązanie ma charakter kompromisowy przygotowano je w krótkim czasie. Decyzja nie została przyjęta jednogłośnie. Przeciwko uchwale zagłosował cały klub Prawa i Sprawiedliwości.

– Wprowadzana jest z powodów nieuzasadnionych, ideologicznych. Nie wpływa pozytywnie na poprawę jakości i obejmują mały obszar Katowic – argumentował radny PiS Piotr Pietrasz.

Dlaczego powstaje SCT? Wymogi unijne i jakość powietrza w Katowicach

Wprowadzenie SCT wynika z wymogów Komisji Europejskiej oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Polska jest zobowiązana do ograniczenia emisji dwutlenku azotu, a brak działań mógłby skutkować konsekwencjami finansowymi, np. w kontekście Krajowego Planu Odbudowy.

Jak podkreślają urzędnicy, wcześniejsze dane dotyczące przekroczeń pochodziły ze stacji pomiarowej zlokalizowanej przy autostradzie. Po przeniesieniu jej na ul. Dudy-Gracza wyniki nie wskazują już przekroczeń norm.

Zdaniem dr. Andrzeja Hanusika z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, to kompromis , który z jednej strony spełnia wymogi UE, z drugiej nie uderza mocno w mieszkańców metropolii i ogranicza się do "małego kawałka w centrum miasta więc można powiedzieć wilk syty i owca cała".

Miasto zapowiada, że skutki wprowadzenia SCT będą analizowane po co najmniej dwóch latach.