
Zwolnienia grupowe w Polsce w 2026 roku spadły względem rekordowego 2025 roku, ale rynek pracy także zwalnia. Ofert pracy ubywa, a firmy nadal planują redukcje etatów.
Polska nadal należy do krajów UE o niskim bezrobociu. Widoczna jest różnica między poziomem zatrudnienia a spadkiem popytu na pracowników. Liczba osób rejestrujących się jako bezrobotne rośnie, a liczba ofert pracy maleje. W styczniu 2026 r. opublikowano około 253 tys. ofert, w lutym 238 tys., a to spadki rok do roku.
Sytuacja na rynku pracy w 2026 roku. Mniej zwolnień grupowych niż rok wcześniej
Ministerstwo pracy wskazuje na zmniejszenie finansowania programów aktywizacyjnych z Funduszu Pracy. Większa liczba osób podejmuje zatrudnienie bez wsparcia lub rozpoczyna działalność gospodarczą. Firmy nadal zgłaszają zamiary zwolnień grupowych, ale skala jest mniejsza niż rok wcześniej.
W Wielkopolsce zgłoszenia objęły 4928 osób, przy czym większość dotyczyła jednego ogólnokrajowego zgłoszenia. Na Mazowszu zgłoszono 1061 osób w 17 procedurach prowadzonych przez 16 pracodawców.
W Małopolsce zgłoszenia dotyczyły 809 osób. Na Dolnym Śląsku 618 pracowników. W Opolskiem jedna firma zgłosiła 593 osoby z planem rozłożenia redukcji do 2027 r. W Lubuskiem zgłoszenia objęły 270 osób, w Podkarpackiem 180.
Najczęściej redukcje dotyczą przetwórstwa przemysłowego, produkcji i logistyki. W Zachodniopomorskiem obejmują różne branże, w tym produkcję, przemysł spożywczy i porty. W Łódzkiem cztery firmy zgłosiły redukcję 211 etatów.
Województwa z najmniejszą liczbą zwolnień
W niektórych regionach sytuacja pozostaje stabilna. W województwie kujawsko-pomorskim liczba zgłoszeń spadła rok do roku. W warmińsko-wazurskim odnotowano dwie osoby objęte procedurami. W Świętokrzyskiem pierwsze zgłoszenia pojawiły się w kwietniu.
Na Lubelszczyźnie zgłoszenia dotyczyły 112 osób, a 239 pracowników straciło pracę w ramach wcześniejszych procedur. Brakuje pełnych danych ze Śląska.
Dane nie wskazują na szeroką falę zwolnień. W 2025 r. liczba likwidowanych miejsc pracy była najniższa od 2010 r., a bilans zatrudnienia pozostał dodatni. Według Andrzeja Kubisiaka z Ministerstwa Finansów głównym czynnikiem wpływającym na rynek pracy jest spadek popytu na pracowników. Wpływ mogą mieć zmiany gospodarcze oraz procesy automatyzacji i rozwój sztucznej inteligencji.
Dane o zwolnieniach grupowych mają charakter wstępny. Nie wszystkie zgłoszenia kończą się redukcją zatrudnienia. Część dotyczy zmian warunków pracy lub zostaje wycofana.
Zobacz także
Rekordowy rok 2025
Jak pisaliśmy w INNPoland, w 2025 roku do urzędów pracy zgłoszono zwolnienia grupowe na ponad 97,6 tys. osób. W samym tylko marcu zgłoszono zwolnienia grupowe w niespotykanej skali – 56,3 tys. osób. W Poczcie Polskiej zgłoszono aż 51,6 tys. osób.
Łączna skala była niemal trzykrotnie wyższa niż w 2024 roku i przewyższała poziomy z okresu pandemii COVID-19. Był to także najwyższy wynik od czasu globalnego kryzysu finansowego z lat 2008–2009.
Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do sierpnia 2025 roku w ramach procedur formalnych pracę straciło około 18,9 tys. osób. Do końca roku liczba ta wzrosła do 29,6 tys. W Poczcie Polskiej redukcje objęły około 6,3 tys. pracowników, przy czym część odejść miała charakter dobrowolny lub wynikała z przejścia na emeryturę.
Największa liczba zgłoszeń pod koniec 2025 roku dotyczyła województw śląskiego i mazowieckiego. Na Śląsku planowane zwolnienia obejmowały przede wszystkim sektor górniczy i wydobywczy. Trzy zakłady zgłosiły zamiar redukcji do 1186 pracowników.
Źródło: Business Insider
