
Czekolada o drugiej w nocy? Proszę bardzo. Ptasie Mleczko podczas przesiadki na Centralnym? Nie ma sprawy. Słodycze kupowane bez kolejki do sklepu? Teraz to możliwe. Wedel uruchomił w Warszawie pierwsze "Wedlomaty", czyli automaty vendingowe działające przez całą dobę. Kultowa marka wraca do pomysłu sprzed niemal stu lat i chce sprawdzić, czy Polacy są gotowi na nowy sposób kupowania słodyczy.
Pierwsze "Wedlomaty" pojawiły się przy Fabryce Czekolady E.Wedel w Warszawie oraz w Złotych Tarasach. To pilotażowy projekt, ale firma już zapowiada kolejne lokalizacje i rozwój nowego kanału sprzedaży. W automatach można znaleźć klasyczne produkty, limitowane edycje i nowości, których część klientów wcześniej nawet nie widziała w sklepach. Wedel chce wykorzystać rosnącą popularność vendingu i złapać klientów tam, gdzie liczy się impuls i wygoda.
Wedel reaktywuje historyczne Wedlomaty. Kultowe słodycze dostępne w każdej chwili
Mało kto pamięta, włącznie ze mną, że pierwsze automaty działały w Warszawie już przed wojną. Jan Wedel był jednym z najbardziej nowoczesnych przedsiębiorców swoich czasów i testował rozwiązania, które mogły kojarzyć się z futurystycznym handlem. Ponad 100 lat temu ustawił pierwszy z nich przy wejściu do Parku Skaryszewskiego w Warszawie. Działał 24/7 i można było w nim kupić markowe wyroby.
Dziś marka wraca do tej idei, ale w nowoczesnym wydaniu. "Wedlomaty" stanęły w miejscach o ogromnym ruchu, gdzie codziennie przewijają się tysiące ludzi. Szczególnie duże zainteresowanie budzi automat przy wejściu na Dworzec Centralny w Złotych Tarasach. Firma przyznaje, że sprzedaż od początku przekroczyła pierwotne założenia.
Zobacz także
Pawełki i Ptasie Mleczko czekają w Wedlomatach. Chcesz coś słodkiego w nocy? Nie ma problemu
W automatach można znaleźć najbardziej rozpoznawalne produkty marki. Klienci kupią między innymi Ptasie Mleczko, batoniki Pawełki, Torcik Wedlowski, wafelki WW czy klasyczne czekolady. Pojawiły się też nowości, takie jak batony Crush oraz limitowane pianki Matcha-Wiśnia.
Ceny są zbliżone do tych ze sklepów convenience i punktów na dworcach. Ptasie Mleczko kosztuje około 24,99 zł, batoniki mniej niż 5 zł, a klasyczne czekolady około 9,49 zł. Wedel stawia na spontaniczne zakupy i klientów, którzy chcą szybko złapać coś słodkiego w drodze do pracy, pociągu albo kina.
Firma Wedel stawia na vendingowy boom. Automaty mają przyciągać tłumy
Rynek automatów vendingowych rośnie w Polsce wyjątkowo szybko. Według danych przywoływanych przez firmę jego wartość wzrosła w ostatnich dwóch latach o 18 proc. Szczególnie mocno rozwija się segment słodyczy, który należy dziś do najbardziej dochodowych kategorii w sprzedaży automatycznej.
Wedel podkreśla, że nowe maszyny mają być czymś więcej niż zwykłym punktem sprzedaży. To także sposób budowania kontaktu z klientem i obecności marki w miejskiej przestrzeni. Firma już zapowiada kolejne "Wedlomaty", między innymi w centrum handlowym G City Targówek oraz podczas wybranych wydarzeń branżowych. Automaty z kultowymi słodyczami mogą być prawdziwym hitem w Polsce.
