Montaż samochodu elektrycznego.
Nowy partner ElectroMobility Poland, chiński Foxconn, ma wyłożyć "wystarczające pieniądze" na nowy polski samochód elektryczny. Fot. Ringo Chiu/Shutterstock.

Firma ElectroMobility Poland robi kolejne podejście do projektu polskiego samochodu elektrycznego. Tym razem ma nie podzielić losu Izery, bo nowy partner, chiński Foxconn, będzie wspierać markę finansowo.

REKLAMA

Izera stała się symbolem porażki polskiej motoryzacji. Firma ElectroMobility Poland nie poddała się. Z nowym partnerem i zakładem w Jaworznie zbudują tym razem faktyczną markę polskich samochodów elektrycznych. A przynajmniej w jakiejś części polską, w jakiejś tajwańską, ale za to projekt ma wyjechać na drogi.

Czy będzie Izera 2.0?

Jak pisaliśmy na INNPoland, polska spółka wymienia fiasko Izery na nową markę, jeszcze nieujawnioną. Jest to ruch, aby odciąć się od reputacji poprzedniego projektu. Podobnie zresztą postąpił rząd: CPK to teraz Port Polska, a dla rządu Tuska to nie tylko zmiana nazwy, a również odcięcie się od złej reputacji poprzedniej wersji inwestycji.

W wywiadzie dla money.pl obecny prezes ElectroMobility Poland, Wojciech Balczun, przyznał, że nowy partner wyłoży pieniądze na markę. Nie podał, ile, ale ma być "wystarczająco".

Polski elektryk nie chce umrzeć i dostaje nową szansę – tajwański Foxconn słynie z produkcji dla Apple i ma wejść do projektu nie tylko jako dostawca elektroniki, ale jako pełnoprawny partner technologiczny z dostępem do platform produkcyjnych zagranicznego partnera.

Ile "Polaka" będzie w tym polskim samochodzie elektrycznym? Made in Poland ma być przynajmniej 50 proc.: lakiery, wyposażenie wnętrza, wyłożenia, deska rozdzielcza, fotele, koła, szyby i plastiki. Prezes powiedział, że jak najwięcej ma być lokalnie. Foxconn dostarcza elektronikę ze względu na swoją specjalizację i niższą cenę.

Ostatecznie nowy samochód elektryczny samochód ma mieć "konkurencyjną" cenę i wyjechać w 2029 roku. Jeszcze przy pierwotnej Izerze pisaliśmy, że auto miało plasować się "między Dacią a Mercedesem". Teraz ElectroMobility Poland znów obiecuje atrakcyjne ceny, choć dotychczasowa historia projektu każe podchodzić do takich deklaracji z dużą ostrożnością.

Źródło: Money.pl