Spawacz.
Nowosądecka Fabryka Urządzeń Górniczych "NOWOMAG" zostanie zlikwidowana, a cała załoga trafi na listę zwolnień grupowych. Fot. Rizky Nuriman/Unsplash

Nowosądecka Fabryka Urządzeń Górniczych "NOWOMAG" zostanie zlikwidowana, a cała załoga trafi na listę zwolnień grupowych. Zakład, który przez lata zatrudniał ponad tysiąc osób i był jednym z największych pracodawców w regionie, kończy działalność po niemal 50 latach.

REKLAMA

W spółce Grenovia FAMUR NOWOMAG, w nowosądeckim oddziale przy ul. Jana Pawła II, potwierdzono decyzję, której pracownicy spodziewali się od pewnego czasu – rozpoczęcie likwidacji zakładu oraz zwolnienia grupowe całej załogi

Zwolnienia grupowe w Grenevia FAMUR: Czarny scenariusz się potwierdził

Niepokój wśród zatrudnionych narastał już wcześniej, gdy podobne informacje zaczęły pojawiać się w odniesieniu do zakładu Glinik w Gorlicach, należącego do tej samej grupy kapitałowej. Wówczas w Nowym Sączu coraz częściej powtarzano, że jeśli redukcje obejmą Gorlice, kolejnym krokiem może być lokalny oddział. Dziś te obawy okazały się uzasadnione.

W ostatnich miesiącach przez polski rynek pracy przetaczają się rekordowe zwolnienia grupowe w wielu branżach, a kolejne zakłady produkcyjne wygaszają działalność. Podobny scenariusz przerabiały już inne rodzime firmy przemysłowe – wystarczy wspomnieć masowe zwolnienia w Black Red White, które objęły setki osób w różnych lokalizacjach w kraju.

NOWOMAG od lat specjalizował się w produkcji maszyn i urządzeń dla kopalń węgla kamiennego. Był to wymagający segment przemysłu ciężkiego, który przez długi czas zapewniał stabilne zamówienia. W ostatnich latach sytuacja uległa jednak wyraźnej zmianie.

Według argumentacji przedstawianej przez stronę zarządzającą, kluczowym problemem stał się spadek wydobycia węgla w Polsce, a co za tym idzie – malejące zapotrzebowanie na sprzęt górniczy. Wskazuje się też na trudną sytuację finansową spółek wydobywczych, zmiany zachodzące na rynku energii oraz utratę części rynków eksportowych, w tym na kierunku wschodnim.

W efekcie produkcja, która przez dekady stanowiła podstawę działalności zakładu, przestała być w dotychczasowej skali opłacalna.

Grupa planuje utrzymanie działalności w gorlickim zakładzie Glinik, który dysponuje większym zapleczem produkcyjnym. Tam ma zostać skoncentrowana część kompetencji przemysłowych, choć również tam przewidziano redukcje zatrudnienia.

Odprawy dla pracowników NOWOMAGU. Co dalej z załogą?

Nowosądecki oddział nie posiada porównywalnej skali produkcji ani zaplecza technologicznego, co od dłuższego czasu budziło wśród pracowników obawy o jego przyszłość.

W tym momencie nie przedstawiono jeszcze szczegółowego harmonogramu ani warunków zwolnień. Zarząd zapowiada, że informacje będą przekazywane stopniowo w najbliższych tygodniach.

Pracownicy mają otrzymać odprawy zgodne z obowiązującymi przepisami, jednak dla wielu z nich kluczowe pozostają dziś pytania o termin zakończenia pracy oraz dalsze perspektywy zawodowe. A te rysują się niejednoznacznie, co dobrze oddaje zestawienie rekrutacje vs zwolnienia 2026 na rynku pracy – część firm szuka rąk do pracy, inne ograniczają etaty.

Doradcy zawodowi przekonują jednak, że utrata pracy to nie koniec świata, a pierwszy tydzień po zwolnieniu jest kluczowy dla szybkiego powrotu na rynek. W zakładzie panuje jednak atmosfera niepewności – jeszcze niedawno była to normalna produkcja, dziś dominuje oczekiwanie na formalne decyzje i dalszy rozwój sytuacji.

Sonda

Czy boisz się, że zwolnienia grupowe dotkną też Twoją firmę?

0 odpowiedzi

Źródło: sadeczanin.info