Mikrofon z odznaczeniem TV Republika, w tle ludzie.
KRRiT sprawdzi Telewizję Republika po skardze dotyczącej lokowania produktu. Fot. Longin Media/shutterstock

KRRiT sprawdzi Telewizję Republika po skardze dotyczącej lokowania produktu. Chodzi o prezentację zegarka marki Nowrocky podczas dwóch programów stacji, która zdaniem autora zawiadomienia mogła naruszyć przepisy.

REKLAMA

Pismo trafiło do przewodniczącej KRRiT Agnieszki Glapiak. Krzysztof Luft, członek rady programowej TVP i autor skargi, twierdzi, że 30 lipca podczas wydania specjalnego poświęconego rosyjskiej rakiecie, która spadła na terytorium Polski, przez niemal trzy minuty prezentowano zegarek marki Nowrocky.

Według Lufta nie było to jedynie krótkie pokazanie produktu. Widzowie zobaczyli pudełko z logo producenta, sam zegarek oraz jego wygląd z różnych stron. Przedmiot znajdował się zarówno w opakowaniu, jak i na rękach prowadzącego oraz gości programu.

KRRiT prześwietli Telewizję Republikę. W tle skarga na nielegalne lokowanie produktu

Luft zwraca uwagę, że uczestnicy audycji komentowali zegarek w pozytywny sposób i informowali, że można go kupić za pośrednictwem platformy Goryla.pl, powiązanej z Telewizją Republika. Przez dłuższy czas na ekranie wyświetlany był także kod QR prowadzący bezpośrednio do strony sprzedaży.

"Pokazywano eleganckie opakowanie wyrobu, z umieszczonym na nim oznaczeniem firmy Nowrocky, i oczywiście sam zegarek, który prezentowany był ze wszystkich stron - w pudełku, w rękach prowadzącego i na rękach gości programu. Był przedmiotem rozmowy gości audycji, którzy wyrażali podziw dla tego produktu i poinformowali o możliwości jego zakupu"" – napisał Krzysztof Luft w skardze, cytowanej przez Onet.

Zwrócił uwagę także na program "Miłosz Kłeczek Zaprasza". Jak twierdzi, w tej audycji również prezentowano i zachwalano zegarek marki Nowrocky. Autor skargi uważa, że przekaz handlowy został przedstawiony jako element programu, zamiast zostać wyraźnie oddzielony od treści redakcyjnych.

"W obu audycjach zabrakło najmniejszych starań o oddzielenie przekazu handlowego od materiału redakcyjnego – przeciwnie stanowił on tego materiału integralną część (...) Te przekazy handlowe nie zostały oznaczone i nie odróżniały się w niczym od materiału redakcyjnego" – napisał Luft.

Były członek KRRiT stwierdził również, że nie przypomina sobie podobnego przypadku lekceważenia przepisów dotyczących lokowania produktu. W związku z tym zwrócił się do przewodniczącej Rady o podjęcie działań wobec nadawcy.

Sprawa zegarka nie jest odosobnionym epizodem, lecz elementem szerszej strategii finansowej nadawcy. Odkąd reklamodawcy odchodzą z TV Republika, stacja szuka pieniędzy bezpośrednio u swoich widzów – od zbiórek i cegiełek, przez sklep internetowy, po abonamenty telekomunikacyjne. 1 sierpnia ruszyła sieć Republika Mobile, czyli wirtualny operator komórkowy firmowany przez telewizję Tomasza Sakiewicza.

To także kolejny w ostatnich miesiącach spór wokół tego, co dzieje się na antenie stacji. W maju okazało się, że policja pozywa TV Republika po ujawnieniu danych funkcjonariusza na pasku informacyjnym.

Co grozi Telewizji Republika? KRRiT analizuje nagrania z programu

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji potwierdziła wpływ zawiadomienia. Na razie trwa analiza materiału i nie zapadły jeszcze żadne decyzje dotyczące ewentualnego postępowania.

Regulator sprawdzi sposób prezentacji produktu, wypowiedzi prowadzących oraz to, czy przekaz został właściwie oznaczony. RRiT może także zwrócić się do Telewizji Republika o przekazanie pełnego nagrania programu oraz wyjaśnień dotyczących emisji. Dopiero po analizie materiałów zapadnie decyzja, czy są podstawy do wszczęcia formalnego postępowania.

Samo złożenie skargi nie oznacza jeszcze, że stacja poniesie konsekwencje. Jeśli jednak KRRiT uzna, że doszło do naruszenia ustawy o radiofonii i telewizji, przewodnicząca Rady będzie mogła nałożyć na nadawcę karę. Precedensy pokazują, że regulator potrafi być skuteczny nawet w pozornie drobnych sprawach – TVP musi zapłacić karę za reklamę piwa wyemitowaną zaledwie kilka minut po dozwolonej godzinie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami lokowanie produktu jest dozwolone tylko w wybranych rodzajach audycji i musi zostać odpowiednio oznaczone. Taki przekaz nie może wprost zachęcać do zakupu ani nadmiernie eksponować konkretnego produktu.