
Polska zyskała w oczach Litwinów. 70–80 proc. mieszkańców tego kraju ocenia nas pozytywnie. Doceniają nie tylko polską armię i jej nowoczesne uzbrojenie. Coraz większe wrażenie robią na nich także polskie drogi, miasta i kuchnia. Zdaniem publicystki Jolanty Paškevičiūtė wojna w Ukrainie wyraźnie zmieniła sposób, w jaki Litwini patrzą na nasz kraj.
Zdaniem Paškevičiūtė na zmianę nastawienia do Polski mocno wpłynęła wojna w Ukrainie. Litwini zaczęli zwracać większą uwagę na bezpieczeństwo regionu, a Polska zyskała opinię państwa, które może odegrać ważną rolę w przypadku rosyjskiej agresji.
Jak Litwini widzą Polskę? Rekordowo pozytywny wizerunek i zachwyt turystów
– Niedługo po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w litewskich mediach pisano, że w razie rosyjskiej agresji na kraje bałtyckie pierwszym krajem, który przyjdzie nam z pomocą zbrojną, będzie Polska – powiedziała publicystka.
Wysoko oceniane są też wydatki Polski na wojsko. Paškevičiūtė wspominała rozmowy z litewskimi dziennikarzami sprzed kilku lat. Jej koledzy zwracali uwagę, że zakup nowoczesnego uzbrojenia zwiększa możliwości Polski w razie zagrożenia ze strony Rosji. Dziś skala tych planów jest jeszcze większa – Polska chce mieć największą armię w Europie, a wydatki obronne zbliżają się do 5 proc. PKB.
Nie tylko bezpieczeństwo buduje pozytywny obraz Polski. Duże znaczenie mają podróże. Paškevičiūtė zauważyła, że część Litwinów dopiero podczas wizyty w Polsce odkrywa nasze miasta.
– Nie brak takich, którzy dopiero odkryli, że istnieją tak piękne miasta, jak Kraków czy Gdańsk. Wracają zachwyceni zabytkami, chwalą atmosferę i polską kuchnię – powiedziała.
To spostrzeżenie pokrywa się z twardymi danymi. Statystyki z ostatnich lat pokazują, że Polska turystycznym hitem Europy stała się szybciej niż Włochy, Hiszpania czy Francja, a zagraniczni goście zostawiają nad Wisłą rekordowe kwoty.
Podczas takich wyjazdów Litwini zwracają też uwagę na drogi i inne elementy infrastruktury. Według publicystki w mediach społecznościowych można znaleźć komentarze osób, które pamiętają Polskę sprzed kilkunastu lat i są zaskoczone tempem zmian.
– W dość powszechnej opinii Polska zrobiła w tej dziedzinie ogromny krok naprzód. Jesteście przykładem dobrze wydanych pieniędzy z Unii Europejskiej – oceniła.
Wyliczenia ekonomistów potwierdzają tę intuicję: Polska zyskała miliardy dzięki UE, a bez członkostwa we Wspólnocie poziom życia przypominałby dziś realia sprzed dekady.
Polska jest ważna również dla mieszkańców litewskiego pogranicza. Część z nich regularnie przyjeżdża do polskich sklepów na większe zakupy. Dla rodzin jest to często po prostu opłacalne. Podobny mechanizm napędza turystykę paliwową 2026 – kierowcy zza granicy tankują u nas, bo różnice cen wciąż działają na korzyść polskich stacji.
Zobacz także
Polska w litewskich mediach i kulturze. Od Nobla Tokarczuk po niedosyt polskiego kina
W relacjach obu państw coraz mniejsze znaczenie mają też dawne konflikty. Starsze pokolenie może jeszcze pamiętać spory związane z zajęciem Wilna w 1920 roku przez wojska gen. Lucjana Żeligowskiego. Dla młodych Litwinów nie jest to jednak temat, który wpływa na dzisiejsze relacje z Polską.
– Dwudziesto- czy trzydziestolatkowie definiują się jako Europejczycy, obywatele UE i nie obciąża ich ten historyczny bagaż – stwierdziła Paškevičiūtė.
Polska jest przy tym stale obecna w litewskich mediach. Litewska telewizja często informuje o wydarzeniach w naszym kraju, dzięki czemu Polacy i Polska są częścią codziennego przekazu.
Na Litwie ukazało się pięć książek Olgi Tokarczuk, a jej nazwisko stało się szczególnie rozpoznawalne po otrzymaniu Nagrody Nobla w 2019 roku. Paškevičiūtė uważa jednak, że wymiana kulturalna mogłaby być większa. Jej zdaniem na Litwę trafia za mało polskich filmów i spektakli.
Dobre relacje widać także w statystykach turystycznych. W 2025 roku Litwę odwiedziło około 170 tys. turystów z Polski, z czego około 100 tys. przyjechało głównie do Wilna.
Które miasto polecisz Litwinowi na wakacje?
... odpowiedzi






