Opole
Ławka Václava Havla powstanie w Opolu. Koszt to około 80 tys. zł Fot. monticello / Shutterstock

Ławka Václava Havla stanie w centrum Opola. Instalacja upamiętniająca byłego prezydenta Czech będzie pierwszą tego typu w Polsce, jednak już wywołuje dyskusję ze względu na koszt oraz planowaną lokalizację.

REKLAMA

Jak podaje serwis "Nowej Trybuny Opolskiej", z propozycją utworzenia w Opolu ławki Václava Havla wystąpił czeski konsul honorowy, dr Artur Żurakowski. Jak wskazuje, instalacja będzie pierwszą tego typu pamiątką w Polsce.

Ławka Václava Havla w Opolu za 80 tys. zł. Prezydent odpowiada na krytykę

W czwartek 27 sierpnia opolska rada miasta dała formalną zgodę na montaż ławki. Za głosowali przedstawiciele klubu prezydenta oraz KO, z kolei przeciwny był PiS. Dwoje obecnych radnych – Jan Damboń (KO) i Edward Odelga (niezrzeszony) – nie wzięło udziału w głosowaniu.

Wykonana z mosiądzu ławka stanie na trawniku na Małym Rynku. Koszt projektu szacuje się na około aż 80 tys. zł, a finalna kwota będzie znana na kolejnych etapach inwestycji.

Sam zakup ławki pochłonie 60 tys. zł, a jej wykonaniem zajmuje się przedsiębiorstwo w Czechach. Pozostałe środki posłużą m.in. do przygotowania podłoża i montażu instalacji. Dodajmy, że 50 proc. wydatków na realizację projektu sfinansuje opolskie Stowarzyszenie Przyjaciół Czech.

Na świecie istnieje już ok. 60 takich ławek, a każdy z nich zdobi cytat: "Prawda i miłość muszą zwyciężyć nad kłamstwem i nienawiścią".

Dziennikarze serwisu nto.pl zapytali przed obradami rady miasta prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego, czy zakup ławki za kilkadziesiąt tysięcy złotych to wydatek realnie potrzebny opolanom. Prezydent przyznał wprost, że nie jest to inwestycja priorytetowa, jednak jego zdaniem przyniesie korzyści wizerunkowe i wzmocni relacje z Czechami. Włodarz zwrócił uwagę choćby na to, jak chętnie czescy turyści odwiedzają bożonarodzeniowy jarmark w Opolu.

Polska w tej chwili cieszy się dużą sympatią u Czechów, więc liczę, że są to ludzie, którzy przyjadą do Opola i poczują się u siebie, poczują się zaproszeni i docenieni. Inicjatywa ma również przypominać o wspólnej historii i walce z komunizmem oraz totalitaryzmem. To są rzeczy, które są niematerialne, więc przeliczanie tego na pieniądze, że tę ławkę można zrobić taniej i można ją kupić w Ikei, oczywiście jest możliwe. Ale w sklepie można również kupić Puchar Świata piłkarski z klocków Lego za 700 zł. Nie nazwalibyśmy rozsądnym kogoś, kto powiedziałby, że zamiast wręczać piłkarzom puchar ze złota, możemy im wręczyć puchar z klocków Lego – mówi prezydent Opola, cytowany przez serwis.

Jarmarkowa arytmetyka bywa zresztą zaskakująca dla samych odwiedzających – ceny na jarmarku bożonarodzeniowym w Warszawie potrafią wywołać nie mniejsze emocje niż koszt miejskiej instalacji.

Kontrowersje wokół drogocennej ławki. Spór o lokalizację na Małym Rynku

Kontrowersje budzi również sama lokalizacja pomnika. Opolski Mały Rynek to przede wszystkim zagłębie knajp, lokali gastronomicznych i centrum wieczornej rozrywki. Dziennikarze postawili więc pytanie, czy imprezowy charakter tego miejsca współgra z ideą upamiętnienia wybitnego czeskiego męża stanu.

– Decyzja o lokalizacji została podjęta przez pana konsula. To jest jego propozycja. Mały Rynek to jest miejsce chętnie odwiedzane przez turystów, przez osoby przyjeżdżające do Opola. Oczywiście przede wszystkim w takich celach towarzyskich. Ale przecież na Krakowskiej też mamy Aleję Gwiazd Polskiej Piosenki – odpowiada Wiśniewski.

Argument o sympatii sąsiadów ma pokrycie w danych. Ruch odbywa się dziś w obie strony: Polacy szturmują czeskie sklepy przy granicy, a jednocześnie Czesi masowo robią zakupy po polskiej stronie, ze względu na niektóre ceny w Czechach.

Zmienia się też wzajemny wizerunek. Czeska TV wzięła Polskę pod lupę w reportażu o "polskim cudzie gospodarczym", chwaląc tempo budowy dróg i rozwój miast. W drugą stronę działa turystyka: liczba polskich turystów odwiedzających Czechy rośnie o ponad 40 proc., a poza Pragą odkrywamy kolejne regiony.