
Co może się wydarzyć, kiedy były prezes Orlenu zaczyna rozliczać obecne władze koncernu ze sponsoringu? Wystarczy jeden wpis, żeby zwykła informacja o końcu umowy z PZPN zamieniła się w medialne starcie. Obajtek zaatakował, Orlen odpowiedział jednym zdaniem i zrobił to po mistrzowsku.
W poniedziałek PZPN poinformował, że dotychczasowa umowa sponsorska z Orlenem wygasła. Logo koncernu zniknęło m.in. ze strojów reprezentacji czy materiałów reklamowych związanych z kadrą. Wygasły również prawa do wykorzystywania wizerunku reprezentantów Polski. Na informację zareagował Daniel Obajtek.
Obajtek zaatakował obecne władze Orlenu. "Jeszcze tak złego zarządu w historii Orlenu nie było"
Daniel Obajtek nie zamierzał przejść obok komunikatu o końcu dotychczasowej umowy między PZPN, a Orlenem obojętnie. Były prezes Orlenu napisał, że koncern zrezygnował najpierw z Formuły 1, a teraz z piłki nożnej. Napisał na platformie X: "Zrezygnowali z Formuły 1, teraz piłka nożna. Gdzie tu budowanie marki, gdzie społeczna odpowiedzialność biznesu? Co na to kibice? Dla mnie taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. "
Na tym mógł skończyć, ale postanowił dodać jeszcze coś od siebie. "Jeszcze tak złego zarządu w historii Orlenu nie było. Orlen traktujecie jedynie jak bankomat dla upadającego budżetu państwa."
Obajtek odniósł się do obecnej sytuacji znacznie szerzej i zakwestionował kierunek, w którym obecne władze koncernu prowadzą sponsoring. Orlen na całą sytuację postanowił odpowiedzieć jednym, ale bardzo trafnym zdaniem.
Orlen odpowiedział Obajtkowi jednym zdaniem. Spółka przypomniała mu trudną przeszłość
"Słyszeliśmy o Pańskiej działalności sponsoringowej" – odpowiedziało biuro prasowe Orlenu. Do tego przedstawiciele dołączyli fragment artykułu Onetu z 2023 roku dotyczącego kulis negocjowania ówczesnej umowy sponsorskiej z PZPN. Redakcja przedstawiała w tekście zarzuty, wobec Obajtka, dotyczące tego, kto miał uczestniczyć w negocjacjach po obu stronach.
Orlen nieprzypadkowo wyciągnął akurat ten materiał. Onet pisał w nim o wartej około 170 mln zł umowie i o osobach związanych z Publicon Sport oraz biznesmenem Radosławem Tadajewskim, którym interesowało się CBA. W publikacji pojawił się zarzut, że ludzie powiązani z Tadajewskim mieli być zaangażowani po obu stronach negocjacji. O dawnych kontrowersjach spółka postanowiła przypomnieć byłemu prezesowi koncernu w odpowiednim momencie.
Zobacz także
Orlen znika z otoczenia reprezentacji. PZPN nie zamyka rozmów z koncernem
Mimo całego zamieszania wokół wpisu Obajtka i odpowiedzi Orlenu najważniejsze dla reprezentacji pozostaje to, co wydarzy się po wygaśnięciu umowy. PZPN nie zamknął jeszcze rozmów z koncernem. Związek poinformował, że negocjacje dotyczące dalszej współpracy są prowadzone, więc obecna sytuacja nie musi oznaczać trwałego zniknięcia Orlenu z otoczenia kadry.
Na razie zmiana jest jednak widoczna. Logo Orlenu nie pojawia się już w miejscach, które wcześniej obejmowała wygasła umowa, a prawa związane z wizerunkiem reprezentantów również przestały obowiązywać. Czy strony wrócą do współpracy i na jakich zasadach? Tego jeszcze nie wiadomo. Wiadomo za to, że zanim poznamy odpowiedź, były prezes Orlenu zdążył publicznie skrytykować decyzję spółki w sposób obok, którego ciężko było przejść obojętnie.
Czy Orlen powinien nadal sponsorować polską reprezentację w piłce nożnej?
... odpowiedzi






