Strażacy.
W środę 23 września doszło do pożaru w węźle Starlink w Woli Krobowskiej (zdjęcie ilustracyjne) Fot. fotoreporter_112/Shutterstock

W Woli Krobowskiej spłonęła stacja bazowa Starlink, zapewniająca internet dla części Europy. Służby badają wątek podpalenia, a eksperci ocenili poziom zagrożenia dla łączności.

REKLAMA

W środę 23 września br. Woli Krobowskiej na Mazowszu doszło do pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej Starlink. Uszkodzeniu uległy anteny, rozdzielnia elektryczna oraz agregat prądotwórczy. Sprawą zajmują się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP). Szczęśliwie, wedle ekspertów, zagrożenie dla łączności nie było duże.

Europejski węzeł łączności w ogniu

Obiekt w Woli Krobowskiej ułatwia dostęp do internetu dla dużej części Europy Środkowo-Wschodniej. Węzeł znajduje się pośród zabudowań. Podobną funkcję w regionie pełni jedynie stacja koło Kowna na Litwie.

Jak uspokaja serwis Niebezpiecznik.pl, spalenie jednego tzw. gatewaya spowodowałoby lekkie opóźnienia, ale nie odcięłoby tej części Europy od sieci. Satelity Starlink przekierowałyby ruch do innego węzła.

"Spokojnie, wyłączenie (spalenie) jednego gatewaya nie oznacza wyłączenie internetu, Starlinki mają lasery, co pozwala im pracować z pominięciem uszkodzonego gatewaya" – czytamy wpis. Niebezpiecznik.pl

Jak przekazał reporter RMF FM Krzysztof Zasada, według strażaków najbardziej prawdopodobną przyczyną było podpalenie rozdzielni elektrycznej. Choć śledczy analizują też ewentualne zwarcie instalacji, na miejscu działają technicy i patrole prewencji. Polsat News ustalił, że zgłoszenie o pożarze wpłynęło w środę o godz. 21:07.

Co to oznacza dla konsumenta?

Niemniej dla konsumentów i gospodarki cyfrowej bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej jest kluczowe. Wydarzenie budzi lęk i nie jest to bezzasadne. Incydent wpisuje się w serię niepokojących zdarzeń jak choćby próba wykolejenia pociągów w Jedlance. Nawet jeśli przyczyna pożaru okaże się prozaiczna, nie powinno dziwić, że w takiej sytuacji rozpatrywany jest scenariusz możliwego sabotażu.

Przed rosnącym zagrożeniem i prowokacjami ze strony Rosji ostrzegał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Z kolei ABW apeluje do obywateli o zgłaszanie podejrzanych sytuacji, wskazując, że niepozorne zdarzenie może być elementem większej operacji.

Europa chce przy tym ograniczyć zależność od jednego dostawcy – unijna konkurencja dla Starlinka w postaci 290 satelitów ma wzmocnić europejską łączność.

Źródło: RMF FM, Polsat News, Niebezpiecznik.pl.