
Wyprawa z koszykiem na grzyby wydaje się najprostszą formą relaksu, jednak wystarczy chwila nieuwagi, by spacer skończył się poważnymi kłopotami. Przepisy kryją kilka pułapek, o których grzybiarze często nie mają pojęcia, a potem mogą słono za to zapłacić. Wyjaśniamy, jakie błędy w lesie mogą zamienić się w bardzo kosztowną lekcję.
Jesienny spacer z koszykiem po lesie to dla wielu Polaków niemal narodowa tradycja, jednak chwila nieuwagi może zamienić udane grzybobranie w wyjątkowo kosztowną rozrywkę.
Choć w polskich lasach państwowych runo leśne co do zasady można zbierać bezpłatnie i bez ograniczeń ilościowych, nie oznacza to całkowitej samowoli. Obowiązujące przepisy jasno precyzują tereny, na które wstęp jest surowo wzbroniony, a także listę gatunków podlegających ścisłej ochronie.
Na własny użytek w lasach państwowych można zbierać grzyby bez żadnych limitów wagowych. Ograniczenia dotyczą wyłącznie zbiorów zarobkowych i przemysłowych, które wymagają wcześniejszej umowy z właściwym nadleśnictwem – leśnicy mogą jednak odmówić zgody ze względu na ochronę przyrody. Temat jest o tyle aktualny, że jak opisywaliśmy w InnPoland, w skupach płacą dziś za kurki nawet po 45 zł za kilogram.
Gatunki chronione w Polsce. Nawet 5 tys. zł grzywny za jeden okaz
Jak podaje serwis Forsal, w polskim prawie ochrona grzybów dzieli się na dwa poziomy: ścisłą oraz częściową. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z 9 października 2014 roku ochroną objęto łącznie 322 gatunki. Zdecydowana większość, bo aż 232 z nich, znajduje się pod ochroną ścisłą, z kolei pozostałe 90 okazów podlega ochronie częściowej. Co to znaczy?
Prawo jednoznacznie zabrania zrywania i wynoszenia z lasu grzybów objętych ochroną. Choć w przepisach wprost mowa o karaniu za celowe niszczenie czy uszkadzanie rzadkich okazów, nie każdy błąd kończy się mandatem. Jeśli ktoś przypadkowo nadepnie na chroniony okaz lub uszkodzi go bez złych intencji, leśnicy oceniają sytuację indywidualnie, biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia.
Kiedy jednak dojdzie do świadomego złamania przepisów, konsekwencje bywają bardzo kosztowne. Zrywanie okazów objętych ochroną jest traktowane wyjątkowo surowo – grozi za to kara aresztu lub grzywna, która zgodnie z Kodeksem wykroczeń może wynieść od 20 do nawet 5 tys. zł.
Zobacz także
Gdzie obowiązuje zakaz wstępu? Uwaga na rezerwaty i młodniki do 4 metrów
Nieznajomość granic rezerwatów czy ignorowanie tablic ostrzegawczych również może zakończyć się surową karą. W parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody obowiązuje bezwzględny zakaz zbierania grzybów.
Od tej reguły istnieje tylko jeden wyjątek: dozwolone jest to wyłącznie w wyznaczonych strefach, o ile zgodę wyda dyrektor danego parku narodowego lub regionalny dyrektor ochrony środowiska (RDOŚ) w przypadku rezerwatu.
Zgodnie z prawem do niektórych miejsc w lasach państwowych w ogóle nie wolno wchodzić. Dotyczy to:
Warto pamiętać o młodych drzewostanach do 4 metrów – zakaz wstępu obowiązuje tam zawsze, bez względu na to, czy przy ścieżce stoi tablica z ostrzeżeniem, czy jej brakuje.
Nadleśniczy ma prawo tymczasowo zamknąć las dla odwiedzających – dzieje się tak najczęściej przy wysokim ryzyku pożaru (podczas suszy leśnicy mogą zamknąć lasy na majówkę czy w wakacje), po nawałnicach niszczących drzewa lub podczas trwającej wycinki.
Z kolei w lasach prywatnych właściciel może zabronić wstępu, pod warunkiem że wyraźnie oznakuje swoją działkę tablicami. Surowe reguły dotyczą także terenów wojskowych i poligonów. Jeśli na danym obszarze obowiązuje zakaz, nie ma znaczenia, że brakuje płotu, a żołnierze akurat nie strzelają – wejście tam nadal jest bezwzględnie zabronione.
Mandat za zły parking i niszczenie ściółki. O czym pamiętać w lesie?
Kłopoty mogą zacząć się jeszcze przed wejściem między drzewa. Zanim zaparkujesz, sprawdź, jak legalnie wjechać do lasu – grzybiarze narażają się na wysokie mandaty także za samochód pozostawiony przy drodze leśnej.
Podczas grzybobrania zabronione jest także niszczenie samego runa: rozkopywanie ściółki oraz niszczenie grzybni i niejadalnych owocników, za co grozi nagana lub grzywna. Z kolei za zbieranie runa leśnego w miejscach zakazanych lub w niedozwolony sposób można otrzymać mandat w wysokości do 250 zł.
Czy wybierasz się w nadchodzących dniach na grzyby?
... odpowiedzi






