Rafineria.
Europa. Cena gazu najwyższa od prawie czterech lat Fot. FOTOGRIN/Shutterstock

Zawirowania na rynkach energii spowodowane wojną z Iranem nadal windują cenę gazu. UE potwierdza tymczasem, że kupuje ropę i gaz od Rosji, ale mniej niż twierdzi Moskwa.

REKLAMA

Europejska cena gazu wzrosła do najwyższego poziomu od grudnia 2022 r. z powodu utrzymujących się problemów z dostawami z regionu Zatoki Perskiej. We wtorek (13.10.2026) rano kontrakt terminowy TTF na giełdzie energii w Holandii, który służy jako punkt odniesienia dla cen hurtowych, wynosił 86,19 euro za megawatogodzinę, co oznacza wzrost o 2,17. Nieco wcześniej tego dnia cena osiągnęła chwilowo poziom 86,79 euro.

Główną przyczyną wzrostu są przede wszystkim zawirowania na rynkach energetycznych spowodowane wojną w Iranie. Produkcja i eksport z regionu Zatoki Perskiej są nadal ograniczone, przez co odbiorcy z Europy i Azji coraz bardziej rywalizują o dostępne ilości gazu, co z kolei napędza wzrost cen. Jednocześnie poziomy zapasów w Europie są stosunkowo niskie – według wtorkowych danych niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci magazyny gazu były wypełnione w Niemczech w 60,3 proc.

We wtorek sytuacja na rynku ropy nieco się uspokoiła. Po wyraźnym wzroście w poniedziałek cena baryłki (159 litrów) ropy Brent z Morza Północnego spadła o 1,92 proc. do 104,60 dolarów; w przypadku jej amerykańskiego odpowiednika, WTI, odnotowano spadek o 2,08 proc. do 91,79 dolarów. Eksperci nadal jednak określają ten rynek jako bardzo niestabilny.

UE i Rosja podają różne dane

Komisja Europejska poinformowała tymczasem we wtorek, ile ropy i gazu Rosji kraje unijne sprowadziły od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Według KE import ten był znacznie mniejszy, niż twierdzi Moskwa. Od marca 2022 r. do lipca 2026 r. wartość importu wyniosła 197 miliardów euro – poinformowała w Brukseli rzeczniczka Komisji Europejskiej.

W poniedziałek (12.10.2026) rosyjski wicepremier ds. energii Aleksander Nowak powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że od 2022 r. jego kraj sprzedał krajom UE ropę i gaz o wartości 320,7 mld dolarów (około 286 mld euro). Mówił on o "okresie od 2022 roku do dzisiaj". Jak twierdził, tylko w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku kraje europejskie kupiły ropę i gaz o wartości 21,3 mld dolarów.

Rosyjskie dane są prawie półtora raza wyższe, mimo dotyczą okresu tylko o kilka miesięcy dłuższego niż dane Komisji. Nie jest jasne, czy Rosja wzięła tu pod uwagę także inne produkty ropopochodne i gazowe, czy też inne kraje europejskie spoza UE.

Wyjątki dla Słowacji i Węgier

Nowak powiedział także, że rosyjski eksport ropy może do końca roku znów osiągnąć poziom sprzed wojny. Zakładał, że nadal będzie obejmować dostawy do UE. "Mimo ograniczeń wynikających z sankcji nadal dostarczamy surowce energetyczne w określonych obszarach, w których przyznano wyjątki" – powiedział rosyjski minister.

W jego obliczeniach nie uwzględniono rosyjskiej ropy i gazu, które trafiają do Europy pośrednio, po przetworzeniu w krajach trzecich, takich jak Indie i Turcja. Kraje te, podobnie jak Chiny, od 2022 roku znacznie zwiększyły zakupy rosyjskiej ropy.

Od początku rosyjskiej napaści na Ukrainę UE nałożyła na Rosję szeroko zakrojone sankcje, w tym zakazała importu rosyjskiej ropy. Węgry i Słowacja korzystają jednak z wyjątku – mogą sprowadzać rosyjską ropę przez swoje rurociągi. Na razie nie ma ustalonej daty zakończenia tych dostaw.

W przypadku gazu taki termin istnieje: najpóźniej od 1 listopada 2027 r. nie będzie można importować gazu z Rosji do UE. Sprowadzanie skroplonego gazu ziemnego (LNG) z Rosji będzie zakazane już od początku przyszłego roku. Przepisy te przewidują klauzulę awaryjną tylko na wypadek kryzysu energetycznego.

Oskarżenia Trumpa

Jak podkreśliła rzeczniczka KE, państwa UE już drastycznie ograniczyły import rosyjskiej energii. – Ważna jest tendencja. Musimy docenić wysiłki, jakie wiele naszych państw członkowskich podjęło w rekordowym czasie, mimo że większość z nich nie sądziła, że tak szybka zmiana jest możliwa – powiedziała.

Obecnie Rosja jest drugim co do wielkości dostawcą LNG do UE, z udziałem wynoszącym około 17 proc. Wyprzedzają ją tylko Stany Zjednoczone, na które przypada obecnie około 60 proc. europejskiego importu LNG. Niektórzy komentatorzy obawiają się, że zamiast od Rosji, UE stanie się teraz zależna energii z USA.

Dane Komisji Europejskiej to także odpowiedź na oskarżenia prezydenta USA Donalda Trumpa, który broniąc swojego porozumienia z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie dostaw oleju napędowego, powiedział, że "Unia Europejska zapłaciła Rosji 250 miliardów dolarów za energię, a media rozpowszechniające fake newsy" nie chciały poruszyć tego tematu.

Również amerykański minister finansów Scott Bessent skrytykował "hipokryzję" Europejczyków, którzy "nadal finansują Władimira Putina", a jednocześnie "udają, że nie możemy dostać chwili wytchnienia w kwestii cen oleju napędowego".

Opracowanie: Anna Widzyk.