
Remont 22-kilometrowej linii kolejowej nr 190 między Bielskiem-Białą a Skoczowem ma kosztować około 350 mln zł zamiast wcześniej szacowanych 750 mln zł. Po trudnych negocjacjach z PKP PLK pojawiła się też szansa na przyspieszenie inwestycji. Przetarg ma ruszyć na przełomie 2026 i 2027 roku.
Przyszłość linii kolejowej nr 190 była przedmiotem trudnych negocjacji w siedzibie PKP Polskich Linii Kolejowych. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele władz Bielska-Białej, Aglomeracji Beskidzkiej i Województwa Śląskiego, a także wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski.
Pociągiem z Bielska-Białej do Cieszyna
Efektem ustaleń ma być przede wszystkim zmiana podejścia do inwestycji. Prace mają zostać przeprowadzone w trybie remontowym, a nie jako odbudowa infrastruktury od podstaw. Za ich prowadzenie odpowiadać ma Zakład Linii Kolejowych w Sosnowcu, zamiast Centrum Realizacji Inwestycji w Katowicach.
Zmiana zakresu prac ma przełożyć się na znaczące oszczędności. Wstępne szacunki opiewały na około 750 mln zł, natomiast po optymalizacji koszt inwestycji ma wynieść około 350 mln zł. Chodzi o 22-kilometrowy odcinek między Bielskiem-Białą a Skoczowem.
Kolejnym celem jest przyspieszenie harmonogramu. Zamiast czekać na realizację inwestycji do 2030 roku, PKP PLK planuje ogłosić przetarg na przełomie 2026 i 2027 roku. To na razie zapowiedź dotycząca dalszych działań, a ostateczny termin będzie zależał od przebiegu przygotowań i postępowania przetargowego. Wszystko ma zostać ukończone w 2028 roku.
"Cel: w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia prac przywrócić bezpośrednie połączenie Cieszyna z Bielskiem-Białą i Krakowem!" – potwierdził na swoim profilu na Facebooku wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski.
Po remoncie pociągi mają poruszać się po linii z prędkością od 80 do 120 km/h. Ważnym elementem inwestycji będzie również przebudowa przepustów w Bielsku-Białej, w rejonie ulicy Wodnej oraz Zapłocia Dużego. To istotne miejsca z punktu widzenia lokalnego układu komunikacyjnego.
Zobacz także
Nie tylko Bielsko-Biała będzie miało nową trasę
Remont linii Bielsko-Biała-Skoczów wpisuje się w szerszą debatę o przywracaniu i rozbudowie kolei w regionie. Jak opisywało InnPoland, szykuje się wielki powrót linii kolejowej w Beskidach. Chodzi o historyczną trasę sprzed II wojny światowej. Na razie chodzi jednak o etap analiz, a nie zatwierdzoną inwestycję.
Departament Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego zadeklarował zgłoszenie odcinka Wisła Głębiec – Istebna – Koniaków – Zwardoń do prac nad Zintegrowaną Siecią Kolejową. To ogólnopolski projekt przygotowywany przez CPK i PKP PLK na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury. Korzenie inwestycji sięgają lat 30. XX wieku.
Korzenie inwestycji sięgają lat 30. XX wieku. Władze założyły wtedy, że linia kolejowa nr 191 nie zakończy się w Wiśle Głębce, ale zostanie przedłużona przez Istebną i Koniaków aż do Zwardonia. W planach były nawet tunele, wiadukty oraz nowoczesna jak na tamte czasy infrastruktura kolejowa. Wszelkie prace zakończył wybuch II wojny światowej.






