
259 pracowników fabryki mebli Maripol w Kobylnicy straci pracę. Po upadłości Famegu i redukcjach u gigantów takich jak IKEA czy BRW kryzys w branży meblarskiej zbiera żniwo na Pomorzu.
Polski przemysł meblarski, przez dekady uchodzący za wizytówkę krajowego eksportu, zmaga się z potężnym kryzysem. Kolejnym dramatycznym dowodem na załamanie koniunktury jest decyzja o likwidacji fabryki mebli Maripol w Kobylnicy (woj. pomorskie). Do Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku wpłynęło oficjalne zawiadomienie o zwolnieniach grupowych, które obejmą całą załogę przedsiębiorstwa.
Prawie 260 osób bez pracy tuż przed końcem roku
Zakład zostanie wygaszony całkowicie, a pracę straci łącznie 259 osób. Wśród zwalnianych jest 211 pracowników fizycznych (głównie stolarzy i tapicerów), 28 pracowników umysłowych oraz 20 uczniów.
Wypowiedzenia mają zostać wręczone w listopadzie i grudniu. Co więcej, pracodawca zastrzegł możliwość skrócenia trzymiesięcznych okresów wypowiedzenia do jednego miesiąca, zgodnie z przepisami Kodeksu pracy.
Maripol to zakład wyspecjalizowany w produkcji mebli tapicerowanych, należący do międzynarodowej grupy Polipol, obecnej na rynku od ćwierćwiecza. Fabryka w Kobylnicy działała od początku 2018 roku i jeszcze niedawno była określana jako jeden z kluczowych pracodawców na Pomorzu.
Przekwalifikowanie pod znakiem zapytania
Dla lokalnego rynku pracy to ogromny wstrząs. Choć w regionie słupskim pojawiają się oferty pracy fizycznej, profil poszukiwanych kadr rozmija się z kwalifikacjami zwalnianych osób.
"Jest trochę firm poszukujących pracowników fizycznych, ale nie z branży meblarskiej. Pytanie, czy ktoś, kto całe życie robił meble, będzie w stanie przejść na przykład do przemysłu maszynowego" – zauważa Marcin Horbowy, rzecznik PUP w wypowiedzi dla Polskiego Radia Koszalin.
Sytuację komplikuje fakt, że urząd wyczerpał już tegoroczny budżet na kursy zawodowe. Pomoc w przekwalifikowaniu ruszy najwcześniej w styczniu, po uruchomieniu nowych funduszy.
Zobacz także
Domino upadłości w branży
Dramat w Kobylnicy nie jest odosobnionym incydentem, lecz częścią fali zwolnień przetaczającej się przez branżę. Wzrost kosztów surowców, energii i logistyki oraz zapaść popytu w Europie Zachodniej uderzają w kolejnych producentów.
W ostatnich miesiącach wniosek o upadłość złożył znany producent krzeseł Fameg z Radomska. Cięcia etatów i restrukturyzacje objęły także potentatów rynku: Black Red White, firmę Zorka czy dostawców sieci IKEA.
Źródło: Polskie Radio Koszalin.






