Choroba zwana ''wycofaniem''. Firma, która zaczynała jako start-up, ma pomysł, jak pomóc cierpiącym na nią dzieciom

Audiolog Adam Pabiś i logopeda-terapeuta Agnieszka Piasecka to specjaliści z Kinetic - Centrum Nowoczesnej Audiologii, którzy biorą udział w tworzeniu Cube Mirror, nowej terapii dla dzieci z autyzmem
Audiolog Adam Pabiś i logopeda-terapeuta Agnieszka Piasecka to specjaliści z Kinetic - Centrum Nowoczesnej Audiologii, którzy biorą udział w tworzeniu Cube Mirror, nowej terapii dla dzieci z autyzmem Materiały prasowe
Są zamknięte w sobie i milczą. Kiedy do nich mówimy, mamy wrażenie, że nas nie rozumieją, jakby żyły we własnym świecie. Dzieci z autyzmem napotykają duży problem z przystosowaniem się do otoczenia, które często, nie rozumiejąc ich choroby, niesłusznie przypina im łatkę ''dzikusa''. Tymczasem autyzm to choroba cywilizacyjna. Szacuje się, że liczba dzieci nią dotkniętych już teraz przekracza w Polsce 30 tysięcy. Choć jest ona nieuleczalna, można łagodzić jej objawy. Polakom udało się właśnie opracować nowatorską terapię tej przypadłości.


Naukowcy z Kinetic – Centrum Nowoczesnej Audiologii (CNA) opracowali prototyp elektronicznej kostki, która może odmienić życie dzieci z autyzmem. Cube Mirror, bo tak nazywa się polski wynalazek, składa się monitorów, na których wyświetlane są obrazki, słowa, liczby itp. Innowacyjne urządzenie można zsynchronizować z programem instruktażowym, który równocześnie włączany będzie w zależności od potrzeb użytkownika na telewizorze, komputerze, laptopie lub tablecie z zainstalowaną uprzednio aplikacją Cube Mirror Application.


– Dziecko jest proszone o odwzorowanie ułożenia kostki widocznej na ekranie. Na wirtualnej kostce pojawiają się obrazki lub liczby czy też litery. To samo dziecko widzi na kostce, której może dotykać. Kostka wirtualna może zmieniać swoje położenie np. przekręcać się z boku na bok, do tyłu, obracać się itd. Widząc to, dziecko naśladuje ruch kostki z ekranu i to samo robi na kostce rzeczywistej – objaśnia funkcjonowanie sprzętu terapeutycznego dr Adam Pabiś, który zwraca uwagę na jego wielorakie zastosowanie.

DR ADAM PABIŚ
Audiolog i neurobiolog, założyciel Kinetic – Centrum Nowoczesnej Audiologii


W trzech dotychczas przeprowadzonych badaniach klinicznych potwierdziło się, że dzieci chętniej naśladują ruch np. misia, którego widzą na ekranie, niż osoby fizycznej, która stoi czy siedzi przed nimi. Jeżeli dziecko ułoży kostkę na złym boku lub nie wykona ruchu proponowanego przez miśka, otrzymuje informację, że zadanie zostało źle wykonane. Kostka może wibrować i wydawać jakiś dźwięk. Możliwości jest bardzo wiele. Można też tak ustawić program, że spiker będzie wydawał polecenia np. popełniłeś błąd, powtórz zadanie. Istnieje też możliwość treningu z dwoma kostkami, co pozwala ćwiczyć niezależność półkul mózgowych. Oczywiście to, co można zobaczyć na monitorze, jest dostosowane do wieku dziecka i musi być dla niego atrakcyjne.

Konstrukcję terapeutycznej kostki poprzedził szereg badań i analiz. Punktem wyjścia dla jej twórców były zaburzenia u dzieci autystycznych na poziomie tzw. neuronów lustrzanych. To właśnie te komórki nerwowe odgrywają kluczową rolę w rozpoznawaniu i odczuwaniu emocji, a także nauce poprzez naśladowanie, czyli odwzorowanie pewnych ruchów, gestów czy zachowań innych osób. Zazwyczaj u zdrowego dziecka w korze motorycznej jest 40 tys. neuronów motorycznych (lustrzanych). U dzieci autystycznych ich liczba nie przekracza nawet 15 tys.

Specjaliści z CNA odkryli, że w mózgu dziecka regularnie ćwiczącego pamięć zwiększa się liczba neuronów lustrzanych. Za pomocą swojego wynalazku, pomagającego tym komórkom zapamiętać powtarzający się ruch i odwzorować go, docelowo chcą podnieść ich ilość do 25-30 tys., co przełożyłoby się na większą samodzielność autystycznego dziecka. Taki trening, prowadzony przez ekspertów w przychodni lub przez rodziców w domu, trwałby od 6 do 12 miesięcy.
Na podstawie dotychczasowych testów naukowcy przy okazji znaleźli kolejny dowód na potwierdzenie tezy o wzrokowcach i słuchowcach w obrębie płci – bawiący się elektroniczną zabawkę chłopcy wolą widzieć, a dziewczynki słuchać (w ramach treningu zmysłów urządzenie wydaje też dźwięki). Po zakończeniu prób klinicznych 60 elektronicznych kostek trafi nieodpłatnie na miesiąc do dzieci. W dalszej kolejności terapia zostanie wdrożona w placówkach CNA. Pacjent będzie otrzymywał kostkę wraz z oprogramowaniem, którą po wykorzystaniu zwróci do Centrum.


– Uważamy, że pomysł będzie można wykorzystać także dla pomocy dzieciom, które mają kłopoty z nauką w polepszeniu pamięci krótkotrwałej długotrwałej słuchowej i wzrokowej – dodaje dr Pabiś. – Zwykle kłopoty z uczeniem się mają związek ze słabą pamięcią sensoryczną krótkotrwałą i długotrwałą – tłumaczy.
''Kinetic'' – Centrum Nowoczesnej Audiologii zostało założone przez giżyckiego audiologa i neurobiologa, Adama Pabisia,. Pierwszą placówkę otworzono w Warszawie w 2014 roku. Pomyślane jako medyczny start-up przedsięwzięcie rozwinęło się w innowacyjny ośrodek zajmujący się szeroko pojętą problematyką słuchu. To w nim opracowano nowatorską technikę redukcji szumów usznych za pomocą urządzenia, które akustycznie stymuluje chorobowo zmienione miejsca w uchu wewnętrznym (tzw. Terapia Adaptacji Synaptycznej Arc). Technologia ta wykorzystywana jest już w Norwegii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Chinach.
Obecnie zespół naukowców z CNA pracuje nad rozwiązaniem umożliwiającym znacznie trudniejszą do przeprowadzenia terapię u osób, które borykają się z szumami usznymi powyżej 4 lat. Na ten projekt Centrum otrzymało dofinansowanie z unijnego programu Horyzont 2020. Jednocześnie cały czas w ośrodku prowadzone są badania w zakresie zaburzeń neuronów lustrzanych, które współczesna medycyna od niedawna bierze pod lupę. W związku z toczącymi się pracami, tuż przed obchodzonym 2 kwietnia Światowym Dniem Świadomości Autyzmu, ośrodek uruchomił też portal dla rodziców wychowujących autystyczne dzieci.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby