
Krajowy System e-Faktur w wersji 2.0 wystartował na początku lutego. Wielu przedsiębiorców rwało włosy z głowy, a okazało się, że… cóż, KSeF działa. Jak wygląda polski krajobraz po pierwszym dniu z KSeF, ocenia doradca podatkowy z pierwszej linii frontu.
Zamiast apokaliptycznych scen sparaliżowanych biznesów, płonących dokumentów i dymiących komputerów, start KSeF 2.0 w niedzielę był spokojny. Wiadomo, że to był weekend i nawet nie niedziela handlowa. Niektórzy rzucili się jednak do testów systemu i jak informuje nas doradca podatkowy Monika Piątkowska, posunęli się nawet do szturmu na stacje benzynowe, aby zobaczyć co i jak.
Pierwsza doba z KSeF. Faktury po nowemu
– Krótko podsumowując ponad dobę działalności KSeF, możemy powiedzieć z pewnością, że jest to czas nauki i chaosu. Przedsiębiorcy sprawdzają i testują system. Wielu z nich chociażby ruszyło na stacje benzynowe, sprawdzając, w jakiej formie otrzymają fakturę za paliwo. Musimy jednak pamiętać, że jest to okres przejściowy, kiedy część podmiotów wystawia faktury w KSeF, część jeszcze nie, zatem możemy otrzymać fakturę zarówno w dawnej formie, jak i ustrukturyzowaną – komentuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy z firmy fill-up k-24.
– Będzie tak również na stacjach paliw, gdzie część podmiotów to np. franczyzobiorcy, których obowiązek wystawiania faktur poprzez KSeF jeszcze nie dotyczy, a część to podmioty zobligowane do e-faktur – dodaje ekspertka
W jej oczach KSeF 2.0 zdało pierwszy egzamin. Obawy związane z wejściem systemu w życie dotyczyły możliwej przepustowości, dźwigania liczby użytkowników i strumienia faktur każdego dnia. Wypadło na niedzielę, więc wiadomo, że było lżej. Kolejne dni mogą nie być dla przedsiębiorców spokojne.
Kolejne sprawdziany dla KSeF
Zdaniem doradcy podatkowego, nawet jeśli ten tydzień przejdzie gładko, kolejnym sprawdzianem będzie koniec miesiąca. Wtedy następuje zamknięcie miesiąca i wystawia się najwięcej faktur. A jak pisaliśmy w InnPoland, system ma tę wadę, że błędów nie wybacza. Coś, co można było skorygować wcześniej telefonem do księgowej, teraz napotka twardą barierę. Tyle dobrego, że 2026 rok to okres ochronny i kary za błędne stosowanie KSeF nie będą jeszcze nakładane.
Jeszcze na koniec tego miesiąca z powodu okresu przejściowego przedsiębiorcy będą mieć częściowo faktury w systemie, a częściowo jeszcze w papierach, co spotęguje zamieszanie. A jeszcze może dojść do sytuacji, że na skutek błędów faktury przejdą do systemu z opóźnieniem, co potencjalnie wpłynie na rozliczenia podatkowe.
Kolejny duży egzamin dla KSeF odbędzie się 1 kwietnia. Od 1 lutego obowiązek fakturowania w KSeF dotyczy firm, których obroty przekroczyły w 2024 roku 200 mln zł, a to około 4,2 tys. podmiotów. W kwietniu do systemu dołączą mniejsze firmy z obrotem poniżej 200 mln zł i powyżej 10 tys. zł miesięcznie, czyli prawie 3 mln kolejnych podmiotów (wedle GUS). Dojdzie też duża część samozatrudnionych B2B, których również w Polsce jest około 3 mln.
Zobacz także
