
Patrzcie ludzie, Gdański ma iść pod młotek. Ten sam, co to pół Warszawy z niego na metro gnało i na Żoliborz wracało. Zamiast znanej hali będzie nowa bryła, szkło, biura i wielka budowa na dwa lata. I nie, to nie jest plotka spod budki z kebabem.
Dworzec Gdański w Warszawie przejdzie całkowitą przebudowę w ramach wspólnego projektu PKP S.A. oraz dewelopera Ghelamco. Inwestycja ma ruszyć po uzyskaniu zgody Ministerstwa Infrastruktury, a realizację głównego budynku zaplanowano na lata 2027–2029. Prace mają potrwać około 24 miesięcy. Powstanie nowoczesny kompleks typu mixed-use, łączący funkcję dworca kolejowego z zabudową biurową.
Nowy Dworzec Gdański i biurowiec Ghelamco. 12 kondygnacji nad torami
Nowy kompleks ma liczyć 12 kondygnacji, z czego około 10 zajmą biura klasy A. Część dworcowa zostanie rozplanowana na trzech poziomach:
Dworzec i biurowiec mają funkcjonować jako dwa odrębne budynki zlokalizowane obok siebie. W środku przewidziano również stałą wystawę poświęconą wydarzeniom z marca 1968 roku, co ma podkreślić historyczny wymiar miejsca.
Zobacz także
Dworzec tymczasowy i utrudnienia dla pasażerów w latach 2027–2029
Na czas budowy powstanie dworzec tymczasowy po północnej stronie obecnego budynku, w rejonie dawnej myjni samochodowej. Obsługa pasażerów ma być utrzymana przez cały okres inwestycji, między 2027 a 2029 rokiem. Problem w tym, że przebudowa Dworca Gdańskiego może nałożyć się na modernizację linii średnicowej oraz remont Dworca Wschodniego. To oznacza większy ruch, więcej przesiadek i realne ryzyko przeciążenia infrastruktury kolejowej w tej części Warszawy.
Dworzec Gdański to dziś jeden z kluczowych węzłów komunikacyjnych stolicy, łączący metro, kolej i ruch aglomeracyjny. Po przebudowie ma stać się nowoczesnym, wielofunkcyjnym kompleksem, który zmieni układ urbanistyczny styku Śródmieścia i Żoliborza. Pytanie tylko, czy Warszawa będzie mogła przyzwyczaić się do nowej bryły, czy zostanie wśród tymczasowych przejść i tabliczek "za utrudnienia przepraszamy".
