
Wyobraź sobie, że idziesz do piekarni i kupujesz swoją ulubioną jagodziankę. Bierzesz pierwszego gryza i pojawia się problem: nie wyczuwasz dobrze znanego smaku. W cukiernictwie liczą się proste zasady: skład ma być jasny, a jagody mają być jagodami. Tymczasem do Polski jechało prawie pięć ton nadzienia z Ukrainy, które miało w sobie więcej tajemnic niż kawałków owoców.
Transport z Ukrainy został zatrzymany przez Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Kontrolerzy wykryli liczne błędy w oznakowaniu produktu, w tym nieprawidłowe wskazanie zagęszczaczy, aromatów i dodatków do żywności. W efekcie partia nadzienia jagodowego o łącznej masie niemal pięciu ton nie została dopuszczona do sprzedaży w Polsce. Kwestia smaku? Jak najbardziej.
IJHARS zatrzymał nadzienie jagodowe z Ukrainy. Błędy z składzie i oznakowaniu produktu
Decyzję o zakazie wprowadzenia produktu do obrotu wydał oddział IJHARS w Krakowie. Chodziło o partię nadzienia o smaku jagodowym z kawałkami owoców importowaną z Ukrainy. Kontrolerzy wskazali liczne nieprawidłowości w oznakowaniu: od błędnego wskazania zagęszczacza po nieprawidłowo opisane aromaty i dodatki do żywności.
Produkt nie spełniał wymogów dotyczących informacji dla konsumentów, dlatego decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Transport nie trafił na półki sklepowe zanim ktokolwiek zdążył sprawdzić, jak naprawdę smakuje to "jagodowe" nadzienie.
Zobacz także
Urzędy, policja, organy administracji rządowej. System zaczyna się na granicy
Przypadek z nadzieniem to tylko fragment większej pracy inspektorów. IJHARS prowadzi kontrole jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, sprawdzając m.in. warunki ich transportu i składowania. Inspektorzy analizują dokumentację, oznakowanie produktów oraz zgodność składu z deklaracjami producentów.
W tych działaniach uczestniczą też inne instytucje. Inspekcja współpracuje z urzędami celno-skarbowymi, policją, organami administracji rządowej i samorządowej oraz jednostkami odpowiedzialnymi za realizację polityki rolnej. To system kontroli, który zaczyna się na granicy, a kończy dopiero wtedy, gdy produkt spełnia wszystkie wymogi jakościowe.
IJHARS sprawdza żywność z zagranicy. Setki partii odpada na kontrolach
Skala kontroli jest ogromna. W 2025 roku IJHARS skontrolowała ponad 81 tysięcy partii artykułów rolno-spożywczych importowanych do Polski. Wydano 95 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu 119 partii produktów pochodzących z innych krajów.
Najwięcej decyzji dotyczyło towarów z Ukrainy, Chin, Turcji, Egiptu i Wielkiej Brytanii. Nieprawidłowości najczęściej obejmowały błędne oznakowanie, niespełnienie wymogów dla produktów ekologicznych, obecność szkodników lub oznaki zepsucia. W tym kontekście historia "jagodowego" nadzienia wygląda mniej jak cukiernicza pomyłka, a bardziej jak kolejny przykład tego, jak dokładnie sprawdzane są dziś produkty trafiające na polski rynek.
