Logo NATO. W kółku Donald Trump.
Trump uderza w NATO i mówi o wycofaniu USA. Sojusz przestaje być pewnikiem Fot. Rawpixel.com/Alexandros Michailidis/Shutterstock Montaż: INNPoland.pl

Niemiecka prasa komentuje groźby Donalda Trumpa, że wyprowadzi USA z NATO.

REKLAMA

W rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Daily Telegraph" (opublikowanej w środę 1.04) Donald Trump stwierdził, że NATO to "papierowy tygrys" i że poważnie rozważa wycofanie USA z Sojuszu: "O tak, powiedziałbym, że to wykracza poza zwykłe rozważania". Jako powód podał brak poparcia sojuszników dla interwencji wojskowej USA przeciwko Iranowi.

Wypowiedź tę z rezerwą skomentował rzecznik rządu Niemiec Stefan Kornelius. O wiele ostrzej komentuje ją niemiecka prasa.

"Nie zrozumiał, że NATO to sojusz obronny"

"W Berlinie kurczowo trzymają się nadziei, że w Waszyngtonie wciąż jest wystarczająco dużo rozsądnych ludzi, którzy zapobiegną wycofaniu się Ameryki z Europy lub formalnemu wypowiedzeniu traktatu NATO" – pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Ale kto jeszcze wierzy, że Trump byłby gotów poprowadzić USA do wojny z Rosją – wojny, która mogłaby zakończyć się wymianą nuklearną – z powodu Europejczyków, których uważa za nielojalnych i bezużytecznych? To był centralny element zachodniej strategii odstraszania" – przypomina frankfurcki dziennik.

"Trump potwierdził właśnie, niemal triumfalnie, że nawet Putin wie, że NATO to tylko papierowy tygrys. Europa w konfrontacji z wielkorosyjskim imperializmem jest w dużej mierze zdana na siebie. Musi to w końcu zrozumieć i pilnie wyciągnąć niezbędne wnioski obejmujące nawet zbrojenia nuklearne" – czytamy.

"Trump najwyraźniej nie zrozumiał, że NATO to sojusz obronny. Zostało ono założone, aby zapewnić wiarygodne odstraszanie przed zagrożeniem militarnym ze strony Rosji – zagrożeniem, które jest dziś mocniejsze niż kiedykolwiek wcześniej" – pisze "Reutlinger General-Anzeiger" z Badenii-Wirtembergii.

"Silna dominacja USA w sojuszu prawdopodobnie utwierdziła Trumpa w przekonaniu, że partnerzy z NATO to jego posłuszne psy bojowe, które może w każdej chwili wykorzystać do realizacji swoich imperialnych fantazji. Fakt, że tak nie jest, podważa dla niego sens istnienia sojuszu. Jednak to wiarygodność wzajemnego zobowiązania obronnego NATO przyniosła światu długi okres pokoju. Niestety, oba te okresy dobiegły końca" – ocenia gazeta.

Trump i Merz jak koledzy? "Te czasy minęły"

"Im dłużej trwa ta wojna, z tym większym dystansem Merz reaguje na jej zmieniające się i niejasne cele. Musi też trzymać w ryzach SPD i mieć oko na słabnącą gospodarkę. Na razie to zrozumiałe. Ale z pewnością nie jest to już do pogodzenia z pielęgnowaną wcześniej relacją z jego "buddym" Trumpem. Te czasy minęły. We wrześniu w Bad Dürkheim odbędzie się Wurstmarkt (targ kiełbas). Z Trumpem? Zakład, że nie?" – czytamy w "Augsburger Allgemeine" z Bawarii.

"Neue Osnabrücker Zeitung" z Dolnej Saksonii pisze z kolei o fatalnych skutkach gospodarczych wojny Trumpa z Iranem: "Od początku było jasne: globalne łańcuchy dostaw są tak ściśle powiązane, że niedobór surowców nie będzie jedynym problemem. Teraz w grę wchodzą również ograniczone możliwości przewozowe, wyższe koszty transportu, rosnące ceny żywności i wiele innych czynników. Kto wie, czy – w zależności od czasu trwania wojny – nie nastąpi niedobór chipów".

"Wiodący ekonomiści liczą, że to jedynie przejściowy szok – opierając się na założeniu, że nie będzie on tak dotkliwy, jak pandemia koronawirusa czy wojna w Ukrainie. Wydaje się to jednak nazbyt optymistyczne, bo rozlewa się przecież katastrofalny efekt psychologiczny, co  sygnalizuje ponowny spadek koniunktury i dobrobytu" – czytamy.

Opracowanie: Monika Margraf