
Mobbing w pracy ma zostać zdefiniowany na nowo. Rząd przygotował zmiany w przepisach, które dotyczą odpowiedzialności pracodawców, obowiązków firm i wysokości odszkodowań dla pracowników.
Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zaznaczyła, że podstawową zasadą ma być poszanowanie godności zatrudnionych, niezależnie od tego, czy naruszenia dopuszcza się przełożony, współpracownik czy podwładny. Pracodawcy otrzymają sześć miesięcy na przygotowanie i wdrożenie odpowiednich procedur antymobbingowych.
Obowiązki pracodawcy a mobbing. Co zmieni się dla małych i dużych firm?
Projekt przewiduje różne rozwiązania dla przedsiębiorstw w zależności od liczby zatrudnionych osób. Najmniejsze firmy, zatrudniające mniej niż 10 pracowników, nie będą musiały tworzyć odrębnych regulaminów. Nadal jednak pozostanie na nich obowiązek przeciwdziałania mobbingowi.
Większe organizacje będą mogły samodzielnie zdecydować, czy zasady antymobbingowe wpiszą do regulaminu pracy, czy opracują osobny dokument regulujący tę kwestię. Jedną z najważniejszych zmian ma być uproszczenie definicji mobbingu. Według ministerstwa za mobbing uznawane będzie przede wszystkim uporczywe nękanie pracownika.
Z projektu mają zniknąć dodatkowe przesłanki związane z koniecznością wykazania określonych intencji sprawcy lub konkretnych skutków zdrowotnych po stronie ofiary, choć skutki mobbingu potrafią ciągnąć się latami. Zdaniem resortu właśnie te elementy często utrudniały pracownikom dochodzenie swoich praw przed sądem.
Przepisy wskażą, jakie zachowania nie powinny być traktowane jako mobbing. Dotyczy to m.in. uzasadnionej oceny pracy czy merytorycznej krytyki wykonywanych obowiązków.
Nowelizacja nie zmieni zasady, zgodnie z którą to pracownik będzie musiał udowodnić, że padł ofiarą mobbingu. Zwiększona zostanie jednak minimalna wysokość rekompensaty.
Poszkodowani będą mogli ubiegać się o odszkodowanie wynoszące co najmniej sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia, a w niektórych sytuacjach pracodawcy zapłacą nawet 12 pensji minimalnych. Ponieważ świadczenie jest powiązane z płacą minimalną, odszkodowanie za mobbing ponownie wzrośnie od stycznia przyszłego roku wraz z kolejnymi waloryzacjami najniższej krajowej.
Kontrowersje wokół projektu ustawy. Opozycja zgłasza poprawki
Nie wszyscy parlamentarzyści pozytywnie ocenili projekt. Posłanka PiS Barbara Bartuś zwróciła uwagę na możliwe problemy interpretacyjne i nieprecyzyjne zapisy. Jej zdaniem proces konsultacji społecznych nie był wystarczająco szeroki.
Do projektu zgłoszono kilkanaście poprawek, w tym propozycje wydłużenia okresu przed wejściem nowych regulacji w życie.
Tego samego dnia zmianami zajmowała się również Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach. Poseł Sławomir Ćwik złożył wniosek o przełożenie dalszych prac na kolejny tydzień, argumentując, że członkowie komisji potrzebują więcej czasu na analizę zgłoszonych poprawek. Wniosek uzyskał poparcie przewodniczącej komisji Barbary Dolniak i został przyjęty w głosowaniu.
Zobacz także
Kiedy pracodawca jest zwolniony z odpowiedzialności za mobbing?
Zgodnie z projektem za mobbing mogą zostać uznane działania o charakterze powtarzalnym lub długotrwałym, niezależnie od tego, czy pochodzą od jednej osoby, czy od grupy pracowników. Sprawcą może być przełożony, współpracownik lub podwładny, a pytanie o to, jak poradzić sobie z toksycznym szefem, pozostaje aktualne niezależnie od nowych regulacji.
Przepisy odnoszą się do zachowań fizycznych, słownych i niewerbalnych. Do stwierdzenia mobbingu nie będzie już konieczne wykazanie złej woli sprawcy ani wystąpienia konkretnych skutków zdrowotnych u pracownika. Odpowiedzialność może dotyczyć także osób, które namawiają innych do takich działań lub je podżegają.
Projekt zakłada również ograniczenie odpowiedzialności pracodawcy w sytuacji, gdy firma skutecznie wdrożyła działania zapobiegające mobbingowi, a sprawcą nie był przełożony. W takim przypadku pracownik nadal będzie mógł dochodzić roszczeń bezpośrednio od osoby odpowiedzialnej za niewłaściwe zachowanie.






