Sąd i samochód pod młotkiem.
Rośnie liczba wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego ws. ubezpieczyciela DallBogg. Fot. Tualek Photographer/Shutterstock

Bułgarska firma DallBogg, która przebojem wdarła się na nasz rynek ubezpieczeń, boryka się obecnie z gigantycznymi problemami kapitałowymi. Nawet od 5 do 12 tysięcy szkód komunikacyjnych w Polsce nadal czeka na likwidację, a problemy i skargi tylko narastają.

REKLAMA

DallBogg wszedł do Polski w 2023 roku i błyskawicznie zawarł z klientami około 250 tysięcy aktywnych polis OC, zbierając ponad 100 mln zł składek. Sielanka nie trwała jednak długo. Z powodu lawiny skarg konsumentów, 16 kwietnia 2025 roku KNF nałożyła na firmę zakaz sprzedaży polis w Polsce.

Sytuację pogorszył fakt, że 9 czerwca 2026 roku bułgarski nadzór cofnął spółce licencję z powodu braku wystarczających funduszy. Firma wciąż ma obowiązek wypłaty odszkodowań, jednak sobie z tym nie radzi.

Sytuacja klientów DallBogg w Polsce

W chwili, gdy KNF nałożyła swój zakaz, bułgarski ubezpieczyciel miał już ok. 250 tys. aktywnych polis w Polsce. Jeśli ktoś miał kolizję z ich klientem, to zapewne do tej pory nie zobaczył żadnych pieniędzy za naprawę samochodu.

Jak informuje portal Money.pl, liczba skarg do Rzecznika Finansowego rośnie lawinowo. Tylko w pierwszym półroczu 2026 r. przybyło 371 wniosków o interwencję. Gwałtowne wejście na polski rynek Bułgarzy zawdzięczają m.in. faktowi, że ceny ubezpieczeń stanęły na głowie, a towarzystwa ubezpieczeniowe dokładają do interesu, byle utrzymać klienta.

Decyzja o cofnięciu licencji ubezpieczycielowi automatycznie uruchomiła Bułgarski Fundusz Gwarancyjny, który przejął tamtejsze wypłaty. W Polsce sytuacja konsumentów jest o wiele trudniejsza. Polski Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) przejmie odpowiedzialność za roszczenia dopiero wtedy, gdy wobec DallBogg zostanie oficjalnie wszczęte postępowanie upadłościowe lub likwidacyjne. A to (jeszcze) nie nastąpiło.

Pościg za odszkodowaniami z bułgarskiej firmy ubezpieczeniowej

Firma oficjalnie twierdzi, że spełnia wymogi kapitałowe i decyzja nadzoru to próba zablokowania działalności. Warto przypomnieć, że po podobną retorykę sięgał kantor walutowy Cinkciarz.pl, również zakwestionowany przez KNF, którego prezes został zatrzymany w USA.

Najważniejsza wiadomość dla konsumentów jest jednak krzepiąca: nawet w czarnym scenariuszu pełnego bankructwa DallBogg, poszkodowani mają gwarancję odzyskania pieniędzy. Zmieni się jedynie podmiot odpowiedzialny za wypłatę, a ciężar ten ostatecznie weźmie na siebie polski UFG.

Źródło: Money.pl