Obcokrajowcy z flagą Kolumbii w Polsce.
Od 22 sierpnia 2026 roku wchodzi nowe rozporządzenie dla obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli. Fot. BArtłomiej Magierowski/Shutterstock.

Od 22 sierpnia 2026 roku weszły w życie nowe przepisy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli nie podejmą już pracy w Polsce bez wizy pracowniczej. Pracodawcy ostrzegają przed pogłębieniem niedoboru kadr.

REKLAMA

22 sierpnia 2026 roku weszło w życie nowe rozporządzenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Obywatele Kolumbii, Gruzji oraz Wenezueli nie mogą już podjąć legalnej pracy w Polsce wyłącznie na podstawie dotychczasowych uproszczonych procedur – od teraz wymagana jest zarówno wiza pracownicza, jak i zezwolenie na pracę.

Nowe przepisy dla obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli

Dla cudzoziemców, którzy rozpoczęli zatrudnienie przed tą datą, przewidziano okres przejściowy. Pozostali zderzą się jednak z pełną procedurą biurokratyczną, co budzi zdecydowany sprzeciw środowiska biznesowego.

Zdaniem ekspertów wypowiadających się dla Business Insider, nowe przepisy nie zatrzymają napływu imigrantów, ale znacznie wydłużą czas legalizacji pobytu. Urzędy do spraw cudzoziemców są niedofinansowane i brakuje w nich kadr – już teraz na decyzję czeka się miesiącami. Potwierdzają to statystyki MSWiA: w pierwszym półroczu 2026 roku wydano jedynie 69 tys. nowych zezwoleń na pracę (spadek o ponad 50 proc. rok do roku).

Pracodawcy proponowali wprowadzenie umów bilateralnych z wymienionymi państwami. Pozwoliłoby to na bezpośredni wgląd do rejestrów karnych i eliminowanie osób stwarzających zagrożenie, bez nakładania uciążliwego obowiązku wizowego na wszystkich chętnych do pracy.

Skala zatrudnienia obcokrajowców w Polsce

Przedstawiciele organizacji Pracodawcy RP krytykują decyzję resortu, ponieważ to zagraniczni pracownicy ratują polskie firmy. Piotr Rogowiecki przypomina, że według prognoz GUS do 2060 roku z polskiego rynku pracy będzie znikać średnio 200 tysięcy pracowników rocznie. Demograficzny hamulec Polski jest nieubłagany i w naturalny sposób nie uzupełnimy braków kadrowych w dotkniętych kryzysem branżach.

W poważnych tarapatach znalazło się przetwórstwo przemysłowe, spożywcze i rybne. Polacy nie chcą już podejmować ciężkich prac fizycznych w tych sektorach. Pracowników potrzebuje także transport i logistyka. Mimo, że w tym zawodzie można dostać wynagrodzenia rzędu 18 tys. zł, floty samochodowe zalegają nieużywane na placach z braku kierowców.

Pod koniec 2025 roku w ZUS zarejestrowanych było ponad 26 tys. Gruzinów, 19,5 tys. Kolumbijczyków oraz ponad 1,1 tys. Wenezuelczyków. W ciągu ostatniej dekady liczba pracowników z samej Kolumbii wzrosła w Polsce blisko 195-krotnie.

Rynek potrzebuje odnalezienia złotego środka, między bezpieczeństwem państwa a potrzebami rynku. Zmniejszenie liczby pracujących cudzoziemców oznacza niższe wpływy z podatków i składki ZUS, co docelowo przełoży się na uszczuplenie budżetu państwa.

Źródło: Business Insider.