Ludzie w kamizelkach ostrzegawczych na budowie drogi.
Budowa S19 Babica–Jawornik na Podkarpaciu jest już zaawansowana w ponad 80 proc. Powstaje tu najwyższa estakada w Polsce. Fot. GDDKiA

Budowa S19 Babica–Jawornik na Podkarpaciu jest już zaawansowana w ponad 80 proc. Powstaje tu najwyższa estakada w Polsce, jej filary będą miały 80 metrów wysokości. Nowym odcinkiem drogi kierowcy mają po raz pierwszy pojechać w IV kwartale 2027 roku.

REKLAMA

Jak przekazał Aleksander Trzciniecki, kierownik projektu z rzeszowskiego oddziału GDDKiA, gotowe są konstrukcje większości obiektów.

Budowa S19 Babica–Jawornik. Stan prac

– Stan zaawansowania prac na odcinku przekroczył 80 proc. Konstrukcje wszystkich obiektów oprócz dwóch są gotowe i prowadzimy na nich roboty wykończeniowe – powiedział Trzciniecki.

Na trasie powstaje 17 obiektów inżynierskich: osiem estakad, pięć wiaduktów i cztery przejścia dla zwierząt. Kierowcy mogą już korzystać m.in. z wiaduktów WD-20 na trasie Połomia–Glinik Charzewski oraz WD-23 między Żarnową a Niebylcem.

Największą konstrukcją będzie estakada ES-26 między Żarnową a Godową. Ma mieć 1082 metry długości, około 29 metrów szerokości i osiem przęseł. Jej konstrukcja znajdzie się nawet 120 metrów nad dnem doliny, a filary osiągną 80 metrów wysokości. To właśnie one sprawiają, że powstaje tu najwyższa estakada na S19 i zarazem w całym kraju.

– Podpora o wysokości 80 metrów nie ma odpowiednika w Polsce. Jest wyższa niż wieża Mariacka w Krakowie – podkreślał Jerzy Bajer, inżynier kontraktu.

Estakada powstaje metodą nawisową. Jedno z jej przęseł będzie miało 188 metrów rozpiętości, co również będzie rekordem w Polsce dla konstrukcji wykonanej tą technologią.

Kiedy otwarcie odcinka S19 Babica–Jawornik?

Pierwotnie odcinek miał być gotowy pod koniec 2026 roku. Termin przesunięto jednak na IV kwartał 2027 roku. Sebastian Dobrzański, dyrektor kontraktu z firmy Intercor, jako powody wskazuje warunki geologiczne oraz pogodę.

– Przesunięcie na IV kwartał 2027 r. wynika z odmiennych warunków geologicznych oraz niekorzystnej aury – wyjaśnił Dobrzański.

Trudne ukształtowanie terenu wymusiło też budowę tymczasowych dróg dojazdowych w formie serpentyn. Wykonawca prowadzi obecnie rozmowy z zamawiającym dotyczące zmian w umowie.

– Podpisujemy aneksy z zamawiającym. Ze względu na pogodę podpiszemy pięć aneksów przesuwających wstępnie termin na kwiecień 2027 r. Procedujemy też wniosek dotyczący warunków geologicznych, który ma determinować termin na IV kwartał 2027 r. – powiedział Dobrzański.

Karpacka geologia bywa kosztowna dla wykonawców. Przekonał się o tym choćby Mostostal Warszawa, który przejechał się na Via Carpatii i dziś mierzy się z finansowymi konsekwencjami sporu o waloryzację kontraktów.

S19 i Via Carpatia

S19 jest częścią międzynarodowego szlaku Via Carpatia, który ma połączyć Kłajpedę na Litwie z Salonikami w Grecji. Kierowcy korzystają już z kolejnych fragmentów trasy na północ od Rzeszowa, w stronę Lublina.

Równie spektakularne prace toczą się na sąsiednim odcinku, gdzie maszyna "Karpatka" przebija tunel na S19 między węzłami Rzeszów Południe i Babica. Skalą przypomina to inwestycje z drugiego końca Polski, gdzie w ciągu S6 ma powstać najdłuższy tunel drogowy w Polsce.

Wiesław Sowa, wicedyrektor rzeszowskiego oddziału GDDKiA, zapowiada, że S19 na południe od Rzeszowa ma być gotowa pod koniec tej dekady. Dla turystów oznacza to znacznie szybszy dojazd w Bieszczady, gdzie na kierowców czeka Wielka Pętla Bieszczadzka – trasa zupełnie inna niż nowa ekspresówka.