Człowiek sięga po pompę paliwa przy dystrybutorze na stacji.
Za litr paliwa kierowcy mogą wkrótce płacić jeszcze więcej. Fot. T.Vyc/shutterstock

Za litr paliwa kierowcy mogą wkrótce płacić jeszcze więcej. Jeśli cena sięgnie 9 zł, ponad 3 zł z tej kwoty pójdą na VAT, akcyzę i opłatę paliwową. BM Reflex wyliczył, jak rozkłada się cena paliwa na stacji.

REKLAMA

Przy cenie 9 zł za litr około 5,70 zł przypada na paliwo przed podatkami. To 63 proc. ceny, którą kierowca widzi na stacji. W tej kwocie znajduje się koszt rafinerii, marża sprzedawcy oraz opłata emisyjna.

5,51 zł to koszt rafinerii. Marża detaliczna wynosi 11 groszy, a opłata emisyjna 8 groszy. To pokazuje, jak niewielka część pylonowej stawki zostaje na samej stacji – choć ceny paliw w miastach potrafią różnić się od siebie o kilkadziesiąt groszy na litrze.

Pozostałe 3,30 zł z każdych 9 zł to VAT, akcyza i opłata paliwowa. Sam VAT odpowiada za 1,68 zł ceny litra. Akcyza wynosi 1,16 zł, a opłata paliwowa 45 groszy. Te trzy daniny stanowią razem 37 proc. ceny detalicznej.

Ropa drożeje, ceny na stacjach mogą pójść jeszcze wyżej

Na rynku paliw widać obecnie presję na dalsze podwyżki. Jak zwróciła uwagę Urszula Cieślak z BM Reflex, w poprzednim tygodniu rosły ceny paliw w hurcie, szczególnie diesla.

W poniedziałek po południu za baryłkę ropy Brent płacono już ponad 107 dolarów. Tydzień wcześniej cena ropy nie przekraczała 100 dolarów.

Jednym z czynników wpływających na rynek jest czasowe wstrzymanie pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej. Doszło do niego po atakach w rejonie Rijadu i Medyny. Na ceny paliw w Polsce wpływa też słabszy złoty.

Według Cieślak jeszcze w tym tygodniu mogą zostać przekroczone kolejne granice cenowe. Benzyna może kosztować ponad 8 zł za litr, a diesel ponad 9 zł. Analityczka nie spodziewa się jednak dojścia cen do poziomu 10 zł – a pytanie o 10 zł za litr benzyny i diesla wraca w debacie publicznej coraz częściej. Jej zdaniem tak wysoka cena mogłaby wywołać presję na uruchomienie przez rząd pakietu pomocowego.

Na początku września zmieniła się też stawka VAT na paliwa. Wzrosła z 8 do 23 proc. po zakończeniu pakietu CPN.

Według danych przedstawionych przez BM Reflex zmiana ta podniosła ceny na stacjach o około 70 groszy do 1 zł za litr.

Rząd chce opodatkować nadzwyczajne zyski firm paliwowych

Rząd chce sięgnąć po podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. W piątek Sejm po raz drugi uchwalił ustawę w tej sprawie. Za jej przyjęciem zagłosowało 237 posłów, 202 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Teraz dokument trafi do Senatu.

Zgodnie z ustawą podatek ma wynosić 60 proc. od przychodów przekraczających określony próg. Ma on być wyliczany na podstawie średniej marży z 2025 roku powiększonej o 20 proc. Wcześniejsza wersja przepisów zakładała, że danina obejmie działalność związaną z paliwami ciekłymi od marca do końca grudnia 2026 roku. Jak działa w praktyce nowy podatek dla Orlenu i spółki, opisywaliśmy już wcześniej.

Rząd chce przeznaczyć wpływy z nowej daniny na finansowanie programu "Ceny Paliwa Niżej".

Swoją propozycję co do cen paliw przedstawił także prezydent Karol Nawrocki. Jego kancelaria zapowiedziała projekt zakładający m.in. ograniczenie marż koncernów paliwowych, zwolnienie sprzedaży paliw na stacjach z podatku od sprzedaży detalicznej oraz możliwość czasowego obniżania akcyzy.

Karol Rabenda z Kancelarii Prezydenta mówił, że marża na paliwie wynosi obecnie około 2,30–2,50 zł za litr. Według szacunków kancelarii proponowane zmiany mogłyby obniżyć cenę paliwa o 1,70–2,60 zł za litr. Są to jednak wyliczenia autorów projektu, a nie gwarantowany poziom przyszłych cen.

Sonda

Czy Twoim zdaniem cena paliwa w Polsce przekroczy 9 zł za litr?

... odpowiedzi