górnik JSW
W JSW ponownie gorąco. Foto: TSViPhoto/Shutterstock

Powracamy do tematu JSW. Portal zero.pl dowiedział się, że dwa kontrakty, które mają trafić do spółki Coal Energy wywołały ostrą reakcję pracowników jastrzębskiej spółki, którzy zastanawiają się, jaki cel ma ta współpraca. W tle trwają zwolnienia polskiej załogi.

REKLAMA

Wszystko dotyczy głównie Advanced Industrial Technologies, spółki zależnej od holdingu Coal Energy, której działalność jest związana z ukraińskim Donbasem.

Ukraińcy zarobią dzięki JSW?

By zrozumieć, o co chodzi, musimy cofnąć się do września 2026 r., kiedy to Advanced Industrial Technologies otrzymało kontrakt na demontaż i montaż sekcji obudowy zmechanizowanej w Ruchu Szczygłowice kopalni Knurów-Szczygłowice. Do tego doszła w październiku umowa dot. odbudowy i wzmocnienia wyrobisk w Ruchu Zofiówka. O sprawie pisaliśmy już na InnPoland, wskazując na to, że JSW staje na nogach, ale zarobić może na tym ukraińska firma.

Same kontrakty można było zrozumieć, ale kontrowersje miał wywołać komunikat Coal Energy. Prezes Wiktor Wiśniowiecki powiązał sprawę ze restrukturyzacją JSW. Jego zdaniem ta będzie zwiększać popyt na usługi zewnętrzne.

I tu pojawia się pytanie o sens tego wszystkiego, gdyż JSW realizuje program dobrowolnych zwolnień. Tylko do połowy kolejnego roku odejść ma około 4,4 tys. osób. Fakt ten wykorzystują teraz związkowcy z "Sierpnia 80". Ich zdaniem publiczne środki, które są wydawane na ratowanie węglowego giganta, mogą trafiać pośrednio do zagranicznych podmiotów.

JSW wyjaśnia, o co chodzi

Władze JSW bronią jednak swojej decyzji i tłumaczą zero.pl, że firmy zewnętrzne są zatrudniane, ale do realizacji zadań specjalistycznych, takich, których realizacja nie trwa długo, i awaryjnych.

"Korzystanie z usług firm zewnętrznych jest normalną, od lat stosowaną praktyką w branży górniczej, również w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Zewnętrznym wykonawcom powierzane są określone zadania, których realizacja wymaga dodatkowych zasobów, specjalistycznych kompetencji lub szybkiego działania, szczególnie w sytuacjach awaryjnych" – dodało Biuro Prasowe JSW.

Wszystko dzieje się w czasie, gdy JSW stara się stać ponownie wydajne. I osiąga na tym polu sukcesy: dane produkcyjne za trzeci kwartał pokazały, że wydobycie węgla ogółem wyniosło około 3,31 mln ton, czyli 2,7 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Problemem jest jednak to, że średnia cena węgla koksowego spadła o 1,6 proc., do około 755 zł za tonę.

JSW chce zwiększyć produkcję do 14 mln ton węgla i to już w 2029 r.. Chce to jednak osiągnąć przy mniejszym zatrudnieniu i większym udziale węgla koksowego. Ma stać się to realne przy zmianach organizacyjnych i poprawie efektywności.

W tle trwa program osłonowy dla odchodzących pracowników. W latach 2026–2031 mamy na niego przeznaczyć łącznie 2,05 mld zł. Do końca 2026 roku liczba personelu ma zostać zmniejszona o 4248 osób. W spółce pozostanie 16 tys. osób.

Górnicy i pracownicy, którzy pracują na powierzchni, mogą dostać w zamian za odejście 170 tys. zł odprawy. Z kolei ci, którzy korzystają z urlopów, otrzymują przez określony czas 80 proc. dotychczasowego wynagrodzenia. Zmiany mają pomóc w zmniejszeniu kosztów wynagrodzeń o około 272 mln zł.