Protest przeciw centrom danych.
Mieszkańcy, samorządowcy i organizacje społeczne będą protestować pod Sejmem w piątek 6 listopada o godzinie 16:00. Na zdjęciu protest w Piasecznem przeciw centrom danych. Fot. lukasz_wojcik/Shutterstock

Związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej i ruchy miejskie łączą siły, domagając się twardych regulacji dla cyfrowych gigantów. W piątek 6 listopada o godzinie 16:00 staną przed Sejmem protestować przeciw stawianiu w Polsce centrów danych dla Big Techów.

REKLAMA

Od dawna słyszymy z USA, jak duży koszt płaci środowisko za centra danych stawiane dla rozwoju AI. Teraz giganci technologiczni zaglądają na nasze podwórko. W piątek 6 listopada o godzinie 16:00 przed Sejmem RP w Warszawie odbędzie się ogólnopolski protest przeciwko niekontrolowanemu rozrostowi centrów danych i tzw. "fabryk AI".

Koalicja mieszkańców, ruchów miejskich i związkowców domaga się natychmiastowego uregulowania branży oraz wprowadzenia moratorium na wydawanie pozwoleń dla największych obiektów.

Bielsko-Biała: serwery zamiast tysięcy miejsc pracy

W Bielsku-Białej na terenach dawnej fabryki Fiata inwestor DL Invest planuje centrum danych o mocy sięgającej aż 300 MW. Obecne przyłącze energetyczne terenu wynosi zaledwie 82 MW i korzystają z niego działające zakłady (m.in. Electropoli), zatrudniające ponad 2 tysiące osób.

Związkowcy z OZZ Inicjatywa Pracownicza Podbeskidzie ostrzegają: hiperskalowe serwerownie rywalizują o deficytowe moce przyłączeniowe z tradycyjnymi firmami. W przeciwieństwie do fabryk, w pełni zautomatyzowane centra danych tworzą zaledwie garstkę stałych miejsc pracy. Zyski trafiają do zagranicznych koncernów, podczas gdy lokalna gospodarka traci szanse na rozwój przemysłowy.

134 baseny wody i sąsiedztwo za płotem

W stolicy również podnoszone są głosy, aby powstrzymać ten proceder. W podwarszawskich gminach borykających się ze spadkiem ciśnienia wody zaplanowano potężne serwerownie komercyjne. W Michałowicach i Regułach centrum danych ma zużywać tyle energii, co Bydgoszcz. Do chłodzenia potrzeba ilości wody równej 134 basenom olimpijskim. Zgodnie z umową ma pochodzić z warszawskich wodociągów, czyli z Wisły.

Stołeczny radny Jan Mencwel skierował w tej sprawie pytania do prezydenta Rafała Trzaskowskiego o zasadność oddawania wody pitnej prywatnemu inwestorowi. W Regułach walka mieszkańców trwa już cztery lata.

Inicjatywa "Stop Serwerowni Piaseczno" sprzeciwia się budowie zlokalizowanej zaledwie 35 metrów od najbliższego domu, obawiając się ciągłego hałasu i uciążliwości. W Józefosławiu zgodnie z decyzją środowiskową na dachach i przy budynkach ma powstać rozbudowana instalacja chłodnicza: m.in. 28 ogromnych drycoolerów o mocy akustycznej sięgającej 92–93 dB, agregaty chłodu oraz liczne pompy i wentylatory.

Największe obawy budzi jednak zużycie wody. "Gazeta Wyborcza", powołując się na dane z przedsiębiorstwa wodociągowego, podała, że obiekt może potrzebować do 286 m³ wody na dobę. Czyli tyle, ile osiedle liczące od 2 do 3 tysięcy mieszkańców.

"Mówimy stanowcze NIE dla zużycia wody z Wisły na potrzeby komercyjnych centrów danych!" – pisze Jan Mencwel.

"W miasteczku będzie data center, jak nie chcesz to morda w kubeł"

Radny przywołuje cytat z "Impulsów", nowego utworu Fiszy Emade z raperem Taco Hemingway: "W miasteczku będzie data center, jak nie chcesz to morda w kubeł", utworze podsumowującym wpływ produktów Big Techów na zwykłego człowieka i współczesny obraz społeczeństwa.

Protest wypada również niedługo po dużej zmianie w USA – po wyborach zakończonych zwycięstwem Demokratów głośno mówi się o podciągnięciu miliarderów do odpowiedzialności za ich inwestycje w AI kosztem ludności. Protesty przeciw budowie centrów danych trwają tam już lata.

Organizatorzy warszawskiego protestu – reprezentowani przez OZZ Inicjatywa Pracownicza oraz komitety mieszkańców – nie walczą z samą technologią. Żądają jednak twardych ram prawnych: zakazu stawiania serwerowni tuż obok domów, ochrony wody pitnej oraz zrównoważonego podziału energii. Bez regulacji cyfrowy rozwój obciąży bezpośrednio domowe budżety i środowisko polskich konsumentów.