Zaskoczony żołnierz. Ręce pracownika trzymające naboje. W tle defilada na terenie zakładów chemicznych pronit w Pionkach. W prawym rogu logo Zakładów Chemicznych Pronit.
Legendarny Pronit wraca do zbrojeniówki. W Pionkach znów zacznie pachnieć prochem Fot. Krakenimages.com/Shutterstock Nordroden/Shutterstock Logo Promit/Defilada na terenie zakładów Promit/wikipedia.pl

Rozkaz operacyjny: reaktywacja. Punkt koncentracji: dawne tereny Pronitu. Cel: produkcja min przeciwpiechotnych, przeciwczołgowych i granatów. Horyzont czasowy: pierwsze uruchomienia w czerwcu, pełna gotowość bojowa jeszcze w tym roku.

REKLAMA

W Pionkach pod Radomiem historia zatacza koło. Reaktywowana spółka Pronit, zarejestrowana w 2025 r., zapowiada powrót do produkcji specjalnej. Inwestorem jest Jarosław Krzyżanowski, przedsiębiorca od lat związany z terenami dawnego zakładu. Na 25 hektarach, gdzie kiedyś powstawał proch dla Wojska Polskiego, znów mają ruszyć linie technologiczne. W tle rosnące wydatki na obronność, program SAFE i pytanie, czy lokalny projekt stanie się elementem większej układanki krajowej zbrojeniówki.

Pronit w Pionkach, czyli produkcja min przeciwpiechotnych i granatów

Plan jest klarowny jak meldunek z poligonu. W istniejących budynkach mają ruszyć wstępne prace produkcyjne, a po uzyskaniu pozwoleń budowlanych, pełna produkcja w nowych obiektach. Spółka deklaruje, że dysponuje odpowiednią technologią, a koncesja na sprzedaż broni i amunicji już została uzyskana.

Przede wszystkim chodzi o miny przeciwpiechotne, miny przeciwczołgowe oraz granaty. Produkty, które w obecnej sytuacji geopolitycznej przestają być abstrakcyjnym hasłem. W Pionkach nie mówi się o sentymencie do przeszłości, ale o zdolnościach produkcyjnych i gotowości do wejścia w sektor obronny.

Tereny po Pronicie, 25 hektarów i reaktywacja marki zbrojeniowej

Nowy Pronit powstaje na fundamentach starego. Zakupione od miasta i prywatnych właścicieli grunty obejmują 25 hektarów dawnych terenów produkcji specjalnej. W rękach inwestora są także historyczne budynki: laboratorium, główny gmach administracyjny. Symboliczne przejęcie posterunku, który przez dekady był jednym z filarów przemysłu materiałów wybuchowych w Polsce.

Marka "Pronit" nie była zastrzeżona, dlatego w czerwcu 2025 r. zarejestrowano nową spółkę. Prezesem został Waldemar Skowron, przez 33 lata związany z Mesko, a Jarosław Krzyżanowski objął funkcję członka zarządu. Reaktywacja nie odbywa się w próżni. W Pionkach działa już Mesko, produkujące amunicję 155 mm i 120 mm dla Krabów, K9 czy Abramsów. Jeśli plany się powiodą, miasto znów stanie się ważnym punktem na mapie polskiej zbrojeniówki. W Pionkach znów zacznie pachnieć prochem.